W
tym samym pomieszczeniu, w którym Maria wylała swój skarb u stóp Jezusa, Judasz
obliczał, ile pieniędzy zostało zmarnowanych. Cóż za kontrast między dwoma
życiami.
Fragment
Pisma: Jan 12:4-6; Mateusz 6:24
„A Judasz Iskariota, jeden z uczniów Jego, który miał Go wydać, rzekł: «Czemu
nie sprzedano tych wonności za trzysta denarów i nie rozdano ubogim?»
Powiedział zaś to nie dlatego, że troszczył się o ubogich, lecz ponieważ był
złodziejem i mając trzos, zabierał to, co wkładano.”
To,
co Jezus czyni, to, co mówi, to, kim jest — wydaje na świat takie osoby jak
Maria i Marta, ale także Judasza.
A na
pierwszy rzut oka to, co mówi Judasz, brzmi dobrze. „Dlaczego tego nie rozdano
ubogim?” Ale Judasz nie kocha Jezusa. Judasz kocha pieniądze.
To
przerażające. Możesz być bardzo blisko Jezusa, a jednak Go nie znać. Możesz
uchodzić za człowieka wpływowego, a nie mieć żadnej prawdziwej bliskości z
Jezusem.
Pomyśl
o tym — zapewne co tydzień dziesiątki ludzi podchodziły do Judasza i pytały:
„Jak to się stało, że zostałeś jednym z Dwunastu?” A on odpowiadał: „To
zaszczyt. Nie jestem godzien. Po prostu jestem wdzięczny, że mogę być częścią
Jego grona. Jestem tu tylko sługą.”
Do
samego końca nikt nie podejrzewał Judasza. To on odpowiadał za wspólną kasę, co
znaczy, że był tym najbardziej zaufanym. Kiedy wybieramy diakonów, kogo
wybieramy? Ludzi godnych zaufania. Judasz był wśród Dwunastu tym człowiekiem,
do którego wszyscy się zwracali.
A
jednak gardził Panem Jezusem i kochał pieniądze.
Z
innych Ewangelii dowiadujemy się, że to właśnie rozgoryczenie z powodu tego
wydarzenia — z powodu „marnotrawstwa” Marii — skłoniło Judasza, by pójść do
arcykapłanów i powiedzieć: „Wydam Go wam za jedną trzecią tego, ile warte były
te wonności.” Trzydzieści srebrników.
Jezus
mówi o Marii: „Pamiętajcie o tym życiu. O jej ofierze, oddaniu, miłości,
pokorze. Wyryjcie to w kamieniu.”
A o
Judaszu mówi: „Lepiej byłoby dla tego człowieka, gdyby się nie narodził.”
Judasz
powinien był posłuchać 1 Tymoteusza 6:9-10:
„Ci zaś, którzy chcą być bogaci, wpadają w pokuszenie i w sidło, i w wiele
głupich i szkodliwych pożądań, które pogrążają ludzi w zgubę i zatracenie.
Albowiem korzeniem wszelkiego zła jest miłość pieniędzy.”
Jezus
powiedział to jasno w Mateusza 6:24:
„Nie możecie służyć dwóm panom. Nie możecie służyć Bogu i mamonie.”
Pytanie
dla ciebie dziś rano brzmi: Co kochasz? Naprawdę kochasz? Czy to Jezus? Czy
może coś innego — pieniądze, wygodę, reputację, bezpieczeństwo, pozycję?
Bo
nie możesz mieć jednego i drugiego.
Pytania
do refleksji:
1. Gdyby
ktoś przejrzał twoje wyciągi bankowe, twój kalendarz i historię twojej
przeglądarki, co powiedziałby, że kochasz najbardziej?
2. Czy
są takie obszary twojego życia, w których odgrywasz pozory oddania, podczas gdy
twoje serce jest daleko od Jezusa?
3. Jakiego
„skarbu” trzymasz się kurczowo, choć Jezus wzywa cię, byś wylał go u Jego stóp?
Zapisz to w swoim sercu:
Nie mogę służyć dwóm panom. Nie będę kochał Boga i pieniędzy. Przyniosę swój
skarb Jezusowi — i odkryję, że to On jest moim największym skarbem.