„Mężowie, miłujcie żony
swoje, jak i Chrystus umiłował Kościół i wydał zań samego siebie, aby go
uświęcić, oczyściwszy go obmyciem wodą przez słowo… Tak też mężowie powinni
miłować swoje żony jak własne ciała. Kto miłuje żonę swoją, samego siebie
miłuje. Nikt bowiem nigdy nie miał w nienawiści własnego ciała, lecz je żywi i
pielęgnuje, jak i Chrystus Kościół, bo jesteśmy członkami Jego ciała.” (Ef
5:25–30)
Co to znaczy miłować żonę
tak, jak Chrystus miłuje Kościół? Na szczęście Paweł nie pozostawia nas w
domysłach. Wskazuje konkretne elementy takiej miłości.
1. Miłość – „Mężowie,
miłujcie żony swoje”
Może się wydawać, że to
oczywiste. A jednak wcale takie nie jest.
Czy kochasz swoją żonę?
Czy twoja miłość wyraża się
tylko w słowach, czy także w czynach?
Jakie konkretne czyny
miłości okazałeś jej w tym tygodniu?
Chodzenie do pracy może być
aktem miłości — ale nie musi. Koszenie trawnika może być służbą — ale nie
zawsze jest nią w istocie.
Jakie były twoje motywacje?
Czy robiłeś to z miłości do
żony, czy raczej po to, by uciec z domu, od dzieci, pozostawiając jej ciężar
codzienności?
Kiedy ostatnio zaplanowałeś
coś, co było prawdziwie przyjemne dla niej? Czy pielęgnujesz duchową,
emocjonalną i fizyczną więź z nią?
2. Ofiarność – Jezus „wydał
samego siebie” za swoją Oblubienicę
Czy twoje postępowanie wobec
żony można nazwać ofiarnym?
Czy rezygnujesz z własnych
przyjemności, czasu, energii, zainteresowań, by ją wspierać i sprawiać jej
radość?
Chrystus oddał wszystko —
samego siebie.
Czy taka wizja małżeństwa
cię inspiruje, czy przeraża?
Czy wyrobiłeś w sobie nawyk
stawiania jej potrzeb ponad swoimi?
3. Przywództwo – „aby ją
uświęcić”
Jesteś zarządcą swojego
domu, małżeństwa, dzieci. Bóg powierzył ci odpowiedzialność.
Jezus złoży doskonałe
sprawozdanie z tych, którzy zostali Mu powierzeni. Jakie sprawozdanie złożysz
ty?
Nie możesz zmusić swojej
rodziny do podążania za tobą, ale możesz i musisz prowadzić ich we właściwym
kierunku.
4. Służba – Jezus „żywi i
pielęgnuje” swoją Oblubienicę
Czy troszczysz się o swoją
żonę?
- fizycznie?
- emocjonalnie?
- duchowo?
- intelektualnie?
Czy ją pielęgnujesz? Czy
chronisz ją przed chłodem świata?
5. Wierność – miłuj ją jak
własne ciało
Choć możemy mieć
zastrzeżenia do swojego ciała, troszczymy się o nie, karmimy je, dbamy o nie. Z
natury dbamy o własne dobro.
Czy z taką samą troską i
zaangażowaniem dbasz o swoją żonę?
Statystyki dotyczące
pornografii pokazują ogrom problemu. Takie zachowania nie są wyrazem wierności
przysiędze małżeńskiej. Nie są miłością. Miłość Chrystusowa jest wierna i
czysta.
6. Wpływ uświęcający – „aby
ją uświęcić i oczyścić”
Czy jesteś głównym duchowym
wpływem w swoim domu? Czy to ty inicjujesz modlitwę, czytanie Pisma, rozmowy
duchowe? Czy dbasz o duchowe bezpieczeństwo swoich dzieci?
By kochać żonę i uświęcać
dom, musisz sam trwać w Słowie Bożym i modlitwie.
7. Radość – „Kto miłuje żonę
swoją, samego siebie miłuje”
Boże drogi przynoszą
największą radość. Mężczyzna, który ofiarnie, wiernie kocha, prowadzi i służy
swojej żonie, odkryje głębsze szczęście niż ten, który szuka wyłącznie własnych
korzyści.
Nie ma nic lepszego dla twojej duszy niż wylewanie siebie w małżeństwie. Gdy twoja żona rozkwita — twoja dusza również. Nic nie jest bardziej satysfakcjonujące i zdrowe niż naśladowanie Chrystusa. Nawet jeśli kosztuje to wszystko.
Justin Huffman