czwartek, 21 stycznia 2021

Wyczerpujące ciężary diabła

„Dał im PAN także odpoczynek ze wszystkich stron, tak jak przysiągł ich ojcom. Nie ostał się przed nimi nikt spośród wszystkich ich wrogów, wszystkich ich wrogów wydał PAN w ich ręce” (Księga Jozuego 21:44)

„A tak zostaje jeszcze odpoczynek dla ludu Bożego” (List do Hebrajczyków 4:9)

Pewien znany pracownik Boży opowiadał o swojej matce, która zawsze miała dużo problemów i była bardzo niespokojną wierzącą. Często spędzał długie godziny rozmawiając z nią i przekonując, że niepokój i noszenie w sobie problemów jest wielkim grzechem. Jednak wszystkie jego starania były daremne. Ona podobna była do staruszki, która kiedyś się skarżyła, że w życiu bardzo wiele wycierpiała, a w szczególności z powodu niepowodzeń i niesnasek, które nigdy nie nastąpiły. Ale pewnego poranka matka przyszła na śniadanie cała promieniejąca. Syn spytał ją, co się z nią stało, a ona opowiedziała mu sen, jaki miała tej nocy.

środa, 13 stycznia 2021

Czy powinno się modlić o wilki?

Gdyby wszyscy chrześcijanie bez żadnego wyjątku znajdowali upodobanie w Prawie Pana i nad Jego Prawem rozmyślali we dnie i w nocy, to z pewnością odnaleźliby wielką rozkosz w lekturze Księgi Kapłańskiej.

Ta Księga spisana przez Bożego sługę Mojżesza, byłaby nie tylko praktycznym przewodnikiem, który pouczyłby nas o właściwym motywie śmierci naszego Zbawiciela Pana Jezusa Chrystusa, ale również wskazałaby na jedną bardzo ważną prawdę skierowaną do Kościoła: Bóg, któremu służymy jest świętym Bogiem.

Jeden z Purytan, któremu zarzucono przesadną skrupulatność, odpowiedział, że „służy dokładnemu Bogu”. Jego słowa odzwierciedlają istotę pierwszych rozdziałów Księgi Kapłańskiej: skrupulatność i dbałość o szczegóły i dokładne posłuszeństwo Bożym poleceniom. To właśnie troska o detale jest niezbędna w prowadzeniu właściwego kultu, który znajduje Boże upodobanie.

poniedziałek, 11 stycznia 2021

Zbytnio „zadomowione”

„Wszyscy oni umarli w wierze, nie otrzymawszy spełnienia obietnic, ale z daleka je ujrzeli, cieszyli się nimi i witali je, i wyznawali, że są obcymi i pielgrzymami na ziemi” (List do Hebrajczyków 11:13)

Jednym z najwymowniejszych zarzutów wobec wielu z nas, współtworzących zbory chrześcijańskie, jest ten, że w pełni uznaliśmy za nasz trwały dom to, co wokół nas jest doczesne!

Pracowaliśmy i zarabialiśmy, nabywaliśmy i wydawaliśmy, a teraz cieszymy się życiowymi przyjemnościami znanymi istotom ludzkim w tym kraju. Może się trochę obruszysz i zapytasz: czy to coś złego być zadowolonym?

Odpowiem w ten sposób: Jeśli jesteś chrześcijaninem i czujesz się wygodnie zadomowionym w Warszawie, Poznaniu, Krakowie czy Gdańsku – albo pod jakimkolwiek innym adresem na naszej planecie, oznacza to wyraźnie, że masz duchowy problem.

Bilans duchowy wygląda następująco: im większe jest twoje zadowolenie z towarzyszących ci codziennych życiowych okoliczności, tym większa twoja dezercja z zastępów Bożych pielgrzymów zmierzających do miasta, którego architektem i budowniczym jest sam Bóg!

Jeśli czujemy, że zapuściliśmy korzenie w tym obecnym świecie, to nadal musi nas Pan wiele nauczyć o wierze i przywiązaniu do naszego Zbawiciela!

Panie, choć mieszkam pod konkretnym adresem, to modlę się być pomógł mi być chrześcijaninem myślącym globalnie oraz by moje serce podzielało Twoją troskę o zagubiony świat.

A.W Tozer

 

czwartek, 7 stycznia 2021

Chrześcijanie radzący sobie z atakami paniki i niepokojem cz. 2

„I któż z was, martwiąc się, może dodać do swego wzrostu jeden łokieć?” (Mt 6:27) Wpadasz w depresję, leżysz całymi dniami w łóżku, albo przechadzasz się po mieście jak cień. Co dobrego z tego wyniknie? Jesteś pełen niepokoju i tylko czekasz na kolejny atak paniki. I tak dzień po dniu karmisz swój umysł wszelkiego rodzaju niepokojem. Czy w ten sposób potrafisz coś zmienić? Czy przez całe to zamartwianie się jesteś w jakikolwiek sposób w stanie wpłynąć na swoją sytuację? Nie możesz zmienić niczego. Panika, lęk, niepokój niczego nie zmienią. To trochę jak z zazdrością. Boli, ale nie przynosi żadnego pożytku. Niszczy człowieka od wewnątrz, ale w niczym nie pomaga.

„A o ubranie dlaczego się troszczycie? Przypatrzcie się liliom polnym, jak rosną; nie pracują ani nie przędą. A mówię wam, że nawet Salomon w całej swojej chwale nie był tak ubrany, jak jedna z nich. Jeśli więc trawę polną, która dziś jest, a jutro zostanie wrzucona do pieca, Bóg tak ubiera, czyż nie tym bardziej was, ludzie małej wiary?” (Mt 6:28-30) Widzisz to? Wiara kontra strach. Wiara czy strach? Nie ufasz Bogu, gdy jesteś pełen obaw.

„Nie troszczcie się więc, mówiąc: Cóż będziemy jeść? albo: Co będziemy pić? albo: W co się ubierzemy? Bo o to wszystko poganie zabiegają. Wie bowiem wasz Ojciec niebieski, że tego wszystkiego potrzebujecie” (Mt 6:31-32). Poganin to określenie zagubionego człowieka. Poganie martwią się tymi wszystkimi rzeczami. Są niespokojni. Jednak do dzieci Bożych Ojciec mówi wyraźnie: „Wiem, że tego potrzebujecie”. Musimy pamiętać o tym, kim jest nasz Ojciec.

Wiecie co? Możemy doskonale zrozumieć dlaczego ten świat jest pełen niepokoju, a ludzie wypełnieni zmartwieniami. Ludzie w świecie chcą zatrzymać swoje pieniądze; chcą zachować stabilność finansową i bezpieczeństwo. Chcą utrzymać swoją młodość i zdrowie. Martwią się, że to wszystko zostanie im zabrane. To dlatego poganie wpadają w panikę w wielu obszarach.

Słyszałem, że 23 miliony Amerykanów doświadcza ataków paniki. Naukowcy próbują nam wmówić, że istnieje Wielki Wybuch, który może wskazywać, że perspektywa wieczności nie ma żadnego znaczenia. Wiesz na czym jednak polega problem? Pismo mówi, że Stwórca zapisał wieczność w naszych sercach. Bez względu na to co mówią naukowcy, mamy sumienie, które mówi ci, że nadejdzie Dzień Sądu.

Wiecie co, był czas kiedy naprawdę walczyłem. Czułem się jakbym był pod ogromną falą ataków, która prowadziła mnie do szaleństwa. To wszystko zmusiło mnie do modlitwy. Bardzo się modliłem. I wiecie co? Bez względu na to ile się modliłem, czułem się jakby Bóg dał diabłu przyzwolenie na ciągłe atakowanie mnie. W samym środku swoich zmagań powiedziałem: „Ojcze, modlę się do Ciebie i wiem, że mnie słyszysz. Wiem, że masz kontrolę nad wszystkim. Modliłem się, abyś zabrał ten ciężar ode mnie, ale on wciąż tu jest. Wiem jednak, że Ty wszystko kontrolujesz, a ja ufam Tobie. Chcę, aby działa się Twoja wola”. To właśnie do tego zmierza nauczanie Pana Jezusa: musisz wiedzieć kim jest twój Ojciec. Musisz poznać, że On troszczy się o ciebie. On doskonale wie czego potrzebujesz, zanim Go o to poprosisz.

Słuchajcie, jesteśmy jedynymi ludźmi na powierzchni ziemi, którzy naprawdę mają prawo żyć bez obaw i strachu. Pan Jezus doskonale wiedział o sytuacji kościoła w Pergamonie: „Tam gdzie mieszka szatan”. Nie ma znaczenia czy jesteś gdzieś na obrzeżach, czy w samym środku wojny duchowej.

Pamiętacie króla Asę? Był chory, ale zamiast do Boga zwrócił się do lekarzy. Nam jego postawa może wydawać się bardzo racjonalna, ale on został napomniany: „Czy w Izraelu nie ma Boga, do którego powinieneś się zwrócić?”. Widzisz, musisz pamiętać kim jest Bóg. Bez względu na sytuację, bez względu na chorobę, problem fizyczny itd., grzech nigdy nie jest usprawiedliwiony.

Kolejną rzeczą jest strach przed człowiekiem. „Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz nie mogą zabić duszy. Bójcie się raczej tego, który może i duszę, i ciało zatracić w piekielnym ogniu” (Mt 10:28). Jeśli boimy się człowieka, jesteśmy winni bałwochwalstwa. Jesteśmy winni tego grzechu, gdyż w rzeczywistości tworzymy małego boga z drugiego człowieka. To dlatego znowu widzimy, że w charakterze i istocie Boga jest odpowiedź na każdy strach, niepokój, każdą depresję przez którą przechodzi prawdziwy chrześcijanin. Odpowiedź jest w osobie Boga.

Czy to prawda, że ludzie mogą mieć nierównowagę chemiczną w mózgu? Tak, to prawda, ale to nigdy nie usprawiedliwia grzechu. Nigdy nie ma żadnego usprawiedliwienia dla buntu przeciwko Bogu.

Posłuchaj, bitwa może być zacięta. Ale właśnie do tego jesteśmy wezwani: mamy walczyć w dobrym boju wiary. Nasza wiara nigdy nie jest sprawdzana gdy życie jest łatwe i wszystko się nam układa. Jest testowana gdy pojawiają się przeciwności. Jesteś testowany przez Boga, gdy znajdujesz się w ognistym piecu i wołając do Niego zastanawiasz się czy On w ogóle istnieje. Jesteś testowany, kiedy się modlisz, a On nie odpowiada. Jesteś testowany, gdy Opatrzność w twoim życiu wydaje się być przeciwko tobie.

Ale musimy Mu ufać. Mówię tak, bo sam doświadczyłem tego, gdy znajdowałem się w środku bitew. Naprawdę przychodzi wtedy taki czas, aby skupić swoje myśli na Bogu, na tym kim On jest, na Jego obietnicach. Trzeba trzymać się tej rzeczywistości, trzeba pamiętać, że nasz Bóg ma kontrolę. To jest wiara. Nie idę za tym co widzialne, ale za wiarą. Wiem, że Bóg ma kontrolę. Wiem, że nawet gdy doświadczam nieziemskiego poziomu niepokoju w swoim sercu, to On na to pozwolił. On włożył mnie do ognistego pieca. On sprawdza moją wiarę.

Wiesz co się stanie jeśli pozwolisz swoim niepokojom i lękom zawładnąć sobą? Nie będziesz twórczy; nie będziesz w stanie angażować się w życie innych tak jak powinieneś; nie będziesz oddany relacjom w których powinieneś być. Istnieje wiele rzeczy, które Bóg chciałby, abyśmy zrobili z naszym życiem, a my tego nie czynimy. Dlaczego? Ponieważ zamknęliśmy się. Jesteśmy sparaliżowani. Powinniśmy wykorzystywać nasze duchowe dary, aby służyć innym. Powinniśmy ich kochać, a my nie jesteśmy w stanie.

Nie możemy tak żyć. Zamiast tego musimy trzymać się Bożych obietnic. Musimy przeszukiwać Jego Słowo, aby znaleźć chociaż jedną obietnicę dla siebie, która nas poprowadzi. To jest dobra walka wiary. Ona kieruje nas bezpośrednio do Słowa Bożego. Zasadza się na Bożych obietnicach. Uczy się posłuszeństwa pośród cierpienia – podąża ścieżką wyznaczoną przez Jezusa.

Pan Jezus daje nam lekarstwo: musimy pamiętać, kim jest nasz Bóg i co On nam obiecał.

poniedziałek, 4 stycznia 2021

Co Jezus uczynił ze śmiercią

„A jak jest postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd; tak też Chrystus raz ofiarowany na zgładzenie grzechów wielu, drugi raz ukaże się bez grzechu tym, którzy go oczekują dla zbawienia." (UBG Hebrajczyków 9:27-28). 

Śmierć Jezusa polegała na poniesieniu grzechów. Jest to samo sedno chrześcijaństwa, sedno Ewangelii oraz sedno wielkiego Bożego dzieła odkupienia, realizowanego w świecie. Kiedy Chrystus umarł, wówczas poniósł grzechy. Nie wziął na Siebie własnych grzechów. Cierpiał za grzechy popełnione przez innych ludzi, aby mogli zostać uwolnieni od grzechów.

wtorek, 29 grudnia 2020

Chrześcijanie radzący sobie z atakami paniki i niepokojem cz. 1

Tekst opracowany na podstawie wykładu Tima Conwaya wygłoszonego w serii spotkań „Zapytaj pastora Tima”. Nie ma on formy typowego artykułu lub kazania. Momentami tekst jest trochę zdezorganizowany i nieskładny, jednakże bogactwo treści, a przede wszystkim niesamowita mądrość pastora Tima sprawiła, że jego słowa okazały się dla mnie wielkim błogosławieństwem. Ufam, że ty również dostrzeżesz jego pasterskie serce, a także ogromną chrystocentryczność w głoszonym poselstwie. Dla wielu, zwłaszcza tych, którzy wierzą w naukę współczesnej psychologii, tekst ten może być obraźliwy. Jednakże z pewnością zasługuje na wysłuchanie. Jego tematyka jest niezwykle ważna, a w obecnym czasie zagrożenia koronawirusem COVID-19, jest w istocie newralgiczna dla wielu z nas.

Istnieją wyraźne podobieństwa między paniką, lękiem i depresją. Nie znam wszystkich obecnych badań i z pewnością ich znajomość nie jest potrzebna, aby zająć się tą problematyką z biblijnej perspektywy.

niedziela, 27 grudnia 2020

Twoje uczynki czy sprawiedliwość Chrystusa?

„On bowiem tego, który nie znał grzechu, za nas grzechem uczynił, abyśmy w nim stali się sprawiedliwością Bożą” (II List do Koryntian 5:21)

Bardzo chciałbym wiedzieć, co uczynią wasze dusze, czy w końcu obrzydnie im własna sprawiedliwość i zapragną sprawiedliwości Jezusa Chrystusa. Dotyczy to dziś wielu, a najbardziej tych, co ze wszystkich sił chcą być sprawiedliwymi i dobrymi, nic jednak nie wiedzą o sprawiedliwości, którą uznaje Bóg i która jest nam tak obficie podarowana w Chrystusie.

piątek, 18 grudnia 2020

Śpiący kościół

Śpiący Kościół nie może przeciwstawiać się swym wrogom "Poza tym bądźcie świadomi, w jakim żyjemy czasie. Oto nadeszła pora, by zbudzić się ze snu. [...] Odrzućmy więc uczynki ciemności, a włóżmy na siebie zbroję światła". (Rz 13:11ab.12bc) 

Pewnego dnia będzie mógł Kościół zwolnić swe straże, odwołać stróży z wartowni i żyć w bezpieczeństwie oraz pokoju, ale jeszcze nie teraz! Wszystko, co dobre w świecie, stanowi cel tego wszystkiego, co złe, i może istnieć jedynie dzięki ustawicznej czujności i opatrznościowej opiece Wszechmocnego Boga. Kościół żyje w nieprzyjaznym świecie. Jego wewnętrzni i zewnętrzni wrogowie nie tylko mogą go zniszczyć, ale zamierzają to uczynić, jeśli się im mocno nie przeciwstawi i to z prawdziwie wielką mocą. Chrześcijanin upadłby pod zwykłym zewnętrznym naciskiem, gdyby nie jego wewnętrzna przeciwstawna siła zdolna to powstrzymać. 

poniedziałek, 14 grudnia 2020

Wiesz czym jest grzech?

Upodobało się PANU w ostatnią sobotę przebudzić mnie w środku nocy. W mojej ograniczonej ocenie nie było ku temu właściwego powodu. Jednak jak się okazało, PAN zdecydował się pozwolić mi doświadczyć tego, co Thomas Goodwin opisał, gdy zaglądając we własne serce, czuł się tak, jakby „w letnim upale zajrzał do brudnego lochu, w którym widać było miliony żywych stworzeń pełzających wśród ohydy płynnego zepsucia”. 

Do 4:47 nad ranem porządkowałem komnaty serca. Oczyszczając jedną, zaraz otwierały się drzwi kolejnej. Chociaż wykończony, jestem wdzięczny Duchowi Świętemu za skierowanie moich myśli w stronę poszukiwania odpowiedzi na pytanie: Czym właściwie jest grzech?

czwartek, 10 grudnia 2020

Wierny mąż

Bycie mężem mojej żony jest największym ziemskim błogosławieństwem w moim życiu. Jesteśmy z Joy małżeństwem od czternastu wspaniałych lat i po prostu nie wyobrażam sobie życia bez niej. Piszę ten artykuł z pewną obawą, ponieważ wiem, że nie jestem doskonały mężem, chociaż pragnę przez całe swoje życie wzrastać jako wierny mąż. Chociaż krótki artykuł na blogu nie wyczerpie tematu, co to znaczy być wiernym mężem, to chciałbym przedstawić do przemyślenia kilka punktów.

wtorek, 8 grudnia 2020

Pokonać strach przed śmiercią

Aby pokonać strach przed śmiercią, chrześcijanie powinni szukać solidnego oparcia w siedmiu biblijnych filarach:

1. Bóg sprawuje kontrolę nad wszystkim. On dopuści tylko to, o czym wie, że będzie dla nas najlepsze. Musimy Mu zaufać i czerpać zachętę z Listu do Filipian 4:6-7 i z Dziejów Apostolskich 27:23-25.

2. Jesteśmy na tej Ziemi jedynie pielgrzymami i przechodniami. Naszym prawdziwym domem są Niebiosa. Niektórzy z nas mogą zostać powołani do naszego niebiańskiego domu wcześniej, niż się tego spodziewają. Musimy być gotowi (zob. Hbr 10:32-39).

czwartek, 3 grudnia 2020

Sól i światłość – praktyczne zastosowania na dzisiaj

W jaki sposób możemy być solą i światłością, by zamiast być „podeptanymi przez ludzi” czy „ukrytymi pod korcem” (Mat.5, 13,15), móc opierać się złu i czynić dobrze, tak aby niewierzący byli pobudzani do chwalenia naszego Ojca w niebie? By odpowiedzieć na to pytanie posłuchajmy mądrości angielskich Purytan.

Czego nauczyliśmy się o byciu solą ziemi i światłością świata jako chrześcijanie i kościół Chrystusa na ziemi? Oto cztery lekcje z wnioskami:

Wiedzcie na jakiej jesteście pozycji, jakie macie zasoby i w czym leży wasza siła.

poniedziałek, 30 listopada 2020

Uczniostwo jako odpoczynek

Jest wiele słów, które kojarzą nam się z uczniostwem. Ucz się, bądź zobowiązany i posłuszny – to tylko niektóre z aktywnych czasowników, ale są też i rzeczowniki – prawość, cierpienie, wytrwałość. To ważne, biblijne słowa.

Bycie uczniem kosztuje. Pan Jezus w jasny sposób powiedział, że jeśli ktoś chce zobaczyć jak wygląda uczniostwo, powinien spojrzeć na krzyż: „Wtedy Jezus powiedział do swoich uczniów: Jeśli ktoś chce pójść za mną, niech się wyprze samego siebie, weźmie swój krzyż i idzie za mną. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swoje życie z mojego powodu, znajdzie je” (Mt 16:24-25).

wtorek, 24 listopada 2020

Rozwód i ponowne małżeństwo

W 19 rozdziale Ewangelii Mateusza, Pan Jezus stwierdza, że Bóg ustanowił instytucję małżeństwa i zarządził, że w każdym małżeństwie następuje zjednoczenie męża i żony na całe życie. Rozwód niszczy małżeństwo i w ten sposób rozpada się związek, który został ustanowiony przez samego Boga (Mk 10:9). „Nienawidzę rozwodów” – mówi Pan (Mal 2:16).

Nauczanie Pana Jezusa o rozwodzie jest jasne. Ograniczył on jego możliwość, a także zabraniał ponownego małżeństwa tym, którzy rozwiedli się z niewłaściwych powodów, nazywając takie ponowne związki cudzołożnymi: „Lecz ja wam mówię: Kto oddala swoją żonę – poza przypadkiem nierządu – prowadzi ją do cudzołóstwa, a kto żeni się z oddaloną, cudzołoży” (Mt 5:32). Słowo „nierząd” w tym wersecie to greckie porneia (wszeteczeństwo), które obejmuje wszystkie rodzaje rażącej niemoralności seksualnej.

wtorek, 17 listopada 2020

Trwałe zasoby

„Umiłowany, pragnę przede wszystkim, aby ci się dobrze powodziło i abyś był zdrowy, tak jak dobrze się powodzi twojej duszy” (3 List Jana 1:2)

Ludzie tego świata zawsze zabiegali i kłócili się o zasoby tego świata – nadzieję na życie, zdrowie, finansowy dobrobyt, pokój międzynarodowy i mnóstwo sprzyjających okoliczności. Zasoby te są na swój sposób dobre, ale mają fatalny defekt – są niepewne i przejściowe! Dzisiaj je mamy, a jutro znikną.

Tak to jest ze wszystkimi ziemskimi rzeczami, odkąd pojawił się grzech, zakłócający piękny porządek przyrody i czyniąc ludzi ofiarami przypadku i zmiany.

 

5sola.pl Copyright © 2011 -- Template created by O Pregador -- Powered by Blogger