piątek, 9 listopada 2018

Koniec z tym, co bolesne

„Nie będę się spierał na wieki ani nie będę wiecznie się gniewał, bo zemdlałby przede mną duch i dusze, które uczyniłem” (Iz 57:16)

Nasz Ojciec Niebiański szuka okazji, by nas uczyć, a nie niszczyć. Jego spór z nami jest w dobrej wierze. On nie zawsze będzie walczył przeciwko nam. Wydaje nam się, że Boże karanie jest długotrwałe, ale to raczej nasza cierpliwość jest krótkotrwała. Jego współczucie trwa na wieki, ale nie Jego spór. 

Noc może wydawać nam się męcząco długa, ale w końcu musi ustąpić radosnemu dniowi. Spór trwa tylko przez pewien czas – podobnie i gniew, który do niego doprowadził. Pan zbyt mocno kocha swoich wybranych, by na zawsze się na nich gniewać.

poniedziałek, 5 listopada 2018

Jak protestanci powinni odnosić się do katolików?

W jaki sposób powinniśmy odnosić się do katolików? R.C. Sproul skierował mocno krytyczne słowa, do wszelkich inicjatyw ekumenicznych prowadzonych z Kościołem Rzymskokatolickim. 

Jednoznacznie stwierdził, że „błędy Kościoła Rzymskokatolickiego są głębokie i znaczące”. Jego zdaniem wspólne inicjatywy na płaszczyźnie spraw społecznych powinny nas cieszyć, jednakże jeśli chodzi o Ewangelię, to sprawa ma się zupełnie inaczej. Niebiblijne doktryny Rzymu w sposób bezpośredni zagrażają czystości biblijnej Ewangelii. Przekonany o tym, że nauczanie Watykanu jest nauką opartą na przykazaniach ludzkich (Mt 15:9), stanowczo sprzeciwił się inicjatywie znanej pod nazwą „Ewangelicy i katolicy razem”.

Czymś oczywistym powinno być to, że naszym obowiązkiem jest dotrzeć do katolików. Powinniśmy kochać naszych bliźnich, którzy są w Kościele rzymskim. Powinniśmy się z nimi zaprzyjaźnić i poświęcić im swój czas. Dzięki temu możemy mieć prawo, aby w miłości mówić im prawdę.

wtorek, 30 października 2018

Spokój w smutku

"Skoro i my mamy wokół siebie tak wielką chmurę świadków, zrzućmy z siebie wszelki ciężar i grzech, który nas tak łatwo osacza, w cierpliwości biegnijmy w wyznaczonym nam wyścigu" (Hbr 12:1)

Trudno jest biegnąć przez życie z cierpliwością. Bieganie sugeruje raczej brak cierpliwości – chęć szybkiego osiągnięcia celu. Myślimy zwykle, że trzeba mieć dużo cierpliwości, aby leżeć spokojnie na łożu choroby. Cierpliwość wyobrażamy sobie jako anioła, chroniącego łoże chorego. Nie myślę jednak, aby najtrudniej było osiągnąć cierpliwość w chorobie. Uważam, że jest cierpliwość wyższej wartości – cierpliwość, która umie biec.

Wielką moc okazują ci, którzy zachowują spokój, w chwilach smutku, lub bez szemrania znoszą uderzania losu. Lecz znam jeszcze większą moc: wykonywać swoją pracę znosząc te uderzenia losu; cierpieć z powodu zranionego serca, a jednak nadal biec; z sercem mocno umęczonym smutkiem wypełniać codzienne obowiązki.

czwartek, 25 października 2018

Chrześcijanin i samobójstwo

Samobójstwo jest tak samo poważnym grzechem jest morderstwo (2 M 10:13, 21:23), ale podobnie jak każdy inny grzech może zostać przebaczone. Pismo mówi wyraźnie, że ci którzy zostali odkupieni przez Boga otrzymali przebaczenie wszystkich grzechów – przeszłych, obecnych i przyszłych (Kol 2:13-14). Paweł mówi w Rzymian 8:38-39, że nic nie może oddzielić nas od miłości Boga w Chrystusie Jezusie.

Więc jeśli prawdziwy chrześcijanin popełniłby samobójstwo w czasie skrajnej słabości, poszedłby do nieba (Jd 24). Jednocześnie mamy wątpliwości wobec tych, którzy odbierają sobie życie lub nawet poważnie to rozważają – może okazać się, że nigdy nie byli prawdziwie zbawieni.

Jest tak dlatego, że dzieci Boże są wielokrotnie określane w Piśmie Świętym jako ci, którzy mają nadzieję (Dz 24:15; Rz 5:2-5, 8:24; 2 Kor 1:10 itd.) oraz cel w życiu (Łk 9:23-25; Rz 8:28; Kol 1:29). Ludzie, którzy rozważają odebranie sobie życia, robią to ponieważ nie mają nadziei oraz celu w swoim życiu.

wtorek, 23 października 2018

Jezus i drzewo figowe

Oznaką władzy Jezusa, jako proroka zesłanego przez Boga, była moc jego słowa. Kiedy odezwał się do drzewa figowego, jego słowo stało się prawdą (w.20-21). Był głodny. Drzewo zdawało się rodzić owoce, chociaż nie była to pora na figi. Ale kiedy Jezus podszedł, aby zerwać figi obiecywane przez liście, nic nie znalazł. Wypowiedział słowa będące wyrokiem na drzewo: już nikt nie będzie jadł z niego owocu. Następnego ranka, kiedy uczniowie wracali do Jerozolimy, zobaczymy to drzewo uschnięte od korzeni!

Czy był to akt grubiańskiej i mściwej złośliwości ze strony Jezusa? Mając na uwadze dążenie Marka do pokazania królewskiej łaski Jezusa, wydaje się to nie do pomyślenia. Marek widział raczej w uczynku Jezusa wypełnienie się proroctwa. Izrael, tak jak to drzewo figowe, na zewnątrz wydawał się rodzić owoce, ale ci, którzy zbliżali się do niego i byli wygłodniali duchowo, nie mogli ich znaleźć. Chociaż zasadzony przez Boga i pielęgnowany przez jego sługi, lud Boży był pozbawiony owoców. Tak jak uschnięte latorośle, zostanie odrzucony (J 15:6).

wtorek, 16 października 2018

Bóg kształtuje nas na obraz Chrystusa

Jednym z aspektów świętości Jezusa była Jego gotowość, aby wszystko wycierpieć dla chwały Ojca i dla dobra innych. Jednym z aspektów świętości uczniów Jezusa jest ich gotowość do tego, by poprowadzono ich podobną ścieżką.

Kalwin porównał cierpienia Joba z cierpieniami Chrystusa: „Wszelkie przeciwności losu mają kształtować nas na obraz naszego Pana Jezusa Chrystusa, który jest najstarszym Synem w Bożym domu. Jeśli spojrzymy tylko na krzyż Jezusa Chrystusa, został on przeklęty przez samego Boga: nie dojrzymy niczego poza wstydem i hańbą. Krótko mówiąc, zobaczymy, że sama otchłań piekła otwiera się, by pochłonąć Jezusa Chrystusa. Gdy jednak do Jego śmierci dodamy zmartwychwstanie oto skąd płynie dla nas pociecha, oto co uśmierza wszystkie nasze cierpienia, tym sposobem nigdy nie pogrążymy się w smutku, gdy Bogu spodoba się zesłać na nas utrapienie. To zostało celowo wykonane w osobie Pana naszego Jezusa Chrystusa, byśmy wiedzieli, że to nie jest przeznaczone tylko jednej osobie: byśmy zrozumieli, że Syn Boży uczyni nas uczestnikami swego życia, jeśli umrzemy z Nim i uczestnikami Jego chwały, jeśli będziemy znosić wszystkie upokorzenia i nieszczęścia, jakie Bogu spodobało się złożyć na nasze barki...zawsze powinniśmy mieć na względzie koniec, który Bóg obiecał swym dzieciom i który jest zgodny z rezultatem, jaki On objawił nam w życiu Joba, ale także w życiu Dawida oraz innych, a głównie zaś w naszym Panu Jezusie Chrystusie, który jest prawdziwym i głównym wzorem dla wszystkich wiernych”.

poniedziałek, 8 października 2018

Nowy tydzień bez lęku!

Nie troszczcie się więc o dzień jutrzejszy…” (Mt 6:34)


Są wierzący, którzy żyją w stanie nieustającej trwogi o dzień jutrzejszy. Inni znów niepokoją się i strasznie denerwują, bo nie wiedzą co im przyniesie przyszłość.

Wieki to przywilej poznać tajemnicę zachowania całkowitego spokoju w codziennych problemach. Jaki pożytek może przynieść człowiekowi troszczenie się? Jeszcze nikomu nie dodało ono siły, ani nie przyczyniło się do znalezienia wyjścia z trudnego położenia. 

Denerwowanie się i szarpanie wypacza życie wielu ludzi, które mogłoby stać się pięknym i pożytecznym. Bóg absolutnie zabrania wszelkiej troski i niepokojenia się. On mówi: „Nie troszczcie się”, innymi słowami: „Niech nie panuje nad wami troska, o to co będziecie jedli, albo co będziecie pili (…) czym się przyodziewać będziecie” (Mt 6:25-34). Nie chodzi o to, byśmy nie byli przezorni lub żeby nasze życie miało być nieuporządkowane, bez planu i systematyczności, ale by nie przygniatała nas troska o te wszystkie potrzeby. 

środa, 3 października 2018

Porządek zbawienia

Tych bowiem, których on przedtem znał, tych też przeznaczył, aby stali się podobni do obrazu jego Syna, żeby on był pierworodny między wieloma braćmi. Tych zaś, których przeznaczył, tych też powołał, a których powołał, tych też usprawiedliwił, a których usprawiedliwił, tych też uwielbił” (Rz 8:29-30)

W teologii mówimy o ordo salutis i historia salutisHistoria salutis jest historią zbawienia, na której jest skoncentrowana jest Biblia. Kiedy zajmujemy się teologią z perspektywy historia salutis, rozważamy to co Chrystus, nasza Głowa, uczynił, co otrzymał, a następnie przechodzimy do rozważań naszego uczestnictwa w Jego dziele, jako tych, którzy stanowią cześć Jego Ciała.

On cierpiał i był uwielbiony. Zmartwychwstał i wstąpił do nieba gdzie zasiada na tronie majestatu; a my w jedności z Nim cieszymy się przywilejami, a także oczekujemy na to co w pełni wydarzy się w przyszłości. On jest sędzią wszystkich ludzi, a my w jedności z Nim również będziemy sądzić świat. To wszystko zawiera się w terminie historia salutis.

czwartek, 27 września 2018

Jak nauczyć się cierpliwości

A nie tylko to, ale chlubimy się też uciskami, wiedząc, że ucisk wyrabia cierpliwość” (Rz 5:3)

Ze względu na swoje znaczenie słowa te są obietnicą – nawet jeśli nie wskazuje na to ich forma. Potrzebujemy cierpliwości, a tutaj widzimy drogę do jej osiągnięcia. Tylko poprzez cierpienie uczymy się znosić cierpienie, podobnie jak tylko poprzez pływanie uczymy się pływać. Nie można opanować tej sztuki na suchym lądzie i nie można nauczyć się cierpliwości, nie doświadczając problemów. Czyż nie warto cierpieć ucisk, by zdobyć ten wspaniały pokój umysłu, który łagodnie zgadza się we wszystkim z wolą Boga?

Jednak nasz werset zawiera stwierdzenie niezwykłego faktu, który nie jest zgodny z naturą – jest raczej ponadnaturalny. Ucisk sam w sobie wywołuje rozdrażnienie, niewiarę i bunt. Tylko dzięki świętej alchemii łaski wytwarzana jest w nas cierpliwość. Nie młóci się pszenicy, by wzniecić kurz, a jednak cepy ucisku czynią to na Bożym klepisku. Nie potrząsa się człowiekiem po to, by dać mu wytchnienie, a jednak tak właśnie Pan postępuje ze swoimi dziećmi. Zaprawdę, nie jest to sposób ludzki, ale ma wielki wpływ na oddawanie chwały naszemu jedynie mądremu Bogu.

piątek, 21 września 2018

Ufaj Bogu w mroku

Czasami wołamy, ale nikt nie chce nas słuchać. Rozpaczliwie wyciągamy rękę, jednak napotykamy tylko na obojętne spojrzenia ludzi, dla których możemy stanowić potencjalny problem, dlatego w bardzo wysublimowany sposób mijają nas bez słowa. Żaden opis nie jest w stanie oddać bólu w sercu złamanego człowieka. Żadne słowa nie oddadzą smutku duszy człowieka osamotnionego, w którego życiu mrok nagle przepełnił wszystko.

Brat, który niegdyś był blisko, nagle zniknął pozostawiając za sobą pustkę oraz teologię pozbawioną serca. Inni mający być ojcami w wierze, kolejny raz zawiedli przynosząc hańbę Chrystusowi a swoje obowiązki pasterskie traktując jako wypełnienie wolnego czasu. Kościół w tak pompatycznych słowach nastawiony na „relacje” jest blisko ciebie wtedy, kiedy jesteś uśmiechnięty, zdrowy i przygotowany na to, aby poświęcić się dla kogoś. Słabych ludzi nikt nie traktuje poważnie. Nawet w społeczności kościoła pewni bracia zawsze stanowią nasz „problem”.

wtorek, 18 września 2018

Jezus i Prawo Mojżeszowe

Pierwszą zmianę wprowadził Jezus, kiedy powiedział, że „wszystko co z zewnątrz wchodzi do człowieka, nie może go kalać” (Mt 7:18). Tym samym unieważnił przepisy ceremonialne Starego Testamentu. 

Ewangelista Marek komentuje to prostym stwierdzeniem: „Tak uznał wszystkie potrawy za czyste” (Mk 7:19). George Ladd stwierdza: „Jezus wyłącznie na podstawie swojej władzy unieważnił przepisy czystości ceremonialnej, zawarte w dużej części prawa Mojżeszowego”. Odtąd „synowie są wolni” (Mt 17:26) i dlatego przy spożywaniu pokarmów bądź wstrzymywaniu się od nich kierujemy się miłością.

Jako najważniejsze kryterium naszego postępowania podałem miłość dlatego, ponieważ kierowanie się miłością jest drugą zmianą naszego stosunku do prawa, jaką wprowadził Jezus. Stwierdził, że całe prawo opiera się na miłości: „Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy (Mk 7:12).

Tymi słowami Jezus odwraca naszą uwagę od przestrzegania przykazań per se i kieruje ją na naszą relację z Nim, która rodzi owoce miłości, będącej wypełnieniem prawa.

Trzecia zmiana naszego stosunku do prawa zawarta jest w przypowieści o właścicielu winnicy i dzierżawcach, którzy nie chcieli oddawać mu owoców tej winnicy. Właściciel wielokrotnie posyłał swoje sługi do dzierżawców, którzy jego sługi bili. W końcu posłał do nich swojego syna, którego dzierżawcy zabili. Przypowieść ta opisuje obrazowo relację Boga z Jego ludem – Izraelem. 

piątek, 14 września 2018

O, Panie! - Znaczenie modlitwy

„Wysłuchaj, Panie, modlitwy mojej, I nastaw uszu na wołanie moje! Nie milcz na łzy moje! Gdyż jestem tylko przychodniem u ciebie, Wędrowcem jak wszyscy ojcowie moi” (Psalm 39:13).

„A gdy On w pewnym miejscu modlił się i zakończył modlitwę, ktoś z jego uczniów rzekł do niego: Panie, naucz nas modlić się, jak i Jan nauczył uczniów swoich” (Łuk. 11:1)

„To powiedział Jezus, a podniósłszy oczy swoje ku niebu, rzekł: Ojcze! Nadeszła godzina; uwielbij Syna swego, aby Syn uwielbił ciebie” (Jan 17:1).

„Ci wszyscy trwali jednomyślnie w modlitwie wraz z niewiastami i z Marią, matką Jezusa, i z braćmi jego” (Dz. Ap. 1:14).

„W każdej modlitwie i prośbie zanoście o każdym czasie modły w Duchu i tak czuwajcie z całą wytrwałością i błaganiem za wszystkich świętych” (Efez. 6:18).

„Bez przystanku się módlcie” (1 Tes. 5:17).

Biblia zachęca nas do modlitwy. W celu przekonania się, na czym polega modlitwa, musimy najpierw mieć pewność tego, kim jest Bóg. Zgodnie z nauczaniem Biblii Bóg jest Istotą posiadającą Osobowość. Prawda ta jest tak bardzo ważna kiedy mowa o modlitwie. Oznacza to, że Bóg jest Osobą i możemy mieć z Nim kontakt. Bóg posiada wolę i my, ludzie, możemy mieć z Nim osobistą więź. Gdyby Bóg nie był Osobą, modlitwa nie miałaby żadnego sensu. 

Gdyby Bóg był Osobą, ale gdyby nie był zainteresowany nami, nasza modlitwa skierowana do Niego nie miałaby sensu. Bóg opisany w Biblii jest nie tylko Osobą, ale również nas kocha. „A myśmy poznali i uwierzyli w miłość, którą Bóg ma do nas. Bóg jest miłością, a kto mieszka w miłości, mieszka w Bogu, a Bóg w nim” (1 Jana 4:16).

Prawda ta również jest ważna w odniesieniu do modlitwy. Gdyby Bóg był Osobą, ale obojętną, wtedy modlitwa mogłaby przynieść więcej szkody niż pożytku. Bóg zawsze pragnie dla nas tego, co najlepsze, ponieważ nas kocha.

Bóg jest również wszechmocny. Biblia nas uczy: „Bo u Boga żadna rzecz nie jest niemożliwa” (Łuk. 1:37). Gdyby Bóg nie był wszechmocny, nie moglibyśmy mieć pewności, czy jest On w stanie odpowiadać na nasze modlitwy.

Prawda o tym, że Bóg jest wszechwiedzący, jest również decydująca w zrozumieniu koncepcji modlitwy chrześcijańskiej. Gdyby Bóg był czymś ograniczony, gdyby nie wiedział o wszystkich rzeczach, które mają miejsce, mógłby przeoczyć nasze modlitwy, ponieważ mogłyby się znaleźć poza Jego wiedzą. W Biblii jest to wyraźnie podkreślone, że Bóg wie o wszystkim!

„Ty wiesz, kiedy siedzę i kiedy wstaję, Rozumiesz myśl moją z daleka. Ty wyznaczasz mi drogę i spoczynek, Wiesz dobrze o wszystkich ścieżkach moich. Jeszcze bowiem nie ma słowa na języku moim, A Ty, Panie, już znasz je całe” (Psalm 139:2–4).

„Ja od początku zwiastowałem to, co będzie, i z dawna to, co jeszcze się nie stało. Ja wypowiadam swój zamysł, i spełnia się on, i dokonuję wszystkiego, czego chcę” (Izaj. 46:10).

Bóg jest również mądry i święty. On zawsze wie, co jest dla nas dobre i co będzie nas prowadziło do świętego życia w odróżnieniu od życia w brudzie grzechu. Bóg czynnie działa w świecie według własnego planu – nie tylko kieruje największymi wydarzeniami w historii, ale również angażuje się w życie każdego z nas. Oznacza to, że żadna modlitwa nie jest dla Niego ponad Jego możliwości. Oznacza to również, że żadna modlitwa nie jest przez Niego niezauważona. 

Bóg roztacza Swą władzę absolutnie nad wszystkim, co się dzieje w Jego świecie. Nic nie jest w stanie Go zaskoczyć i nic nie dzieje się w naszym życiu bez Jego wiedzy, chociaż jest prawdą, że my możemy nie do końca rozumieć Jego działanie.

„Bo myśli moje, to nie myśli wasze, a drogi wasze, to nie drogi moje – mówi Pan, lecz jak niebiosa są wyższe niż ziemia, tak moje drogi są wyższe niż drogi wasze i myśli moje niż myśli wasze” (Izaj. 55:8–9).

On słyszy i odpowiada na nasze modlitwy, możemy być tego pewni, opierając się na Jego atrybutach, Jego osobowej naturze, mocy, wiedzy, mądrości, świętości i suwerenności. Wszystkie te cechy Boga są ze sobą powiązane, gdy zbliżamy się do Niego w modlitwie i gdy On odnosi się do nas.

Czesław Bassara



Jest to pierwszy rozdział książki "Znaczenie modlitwy" udostępniony za uprzejmą zgodą Wydawcy. Zachęcamy do jej zakupu na stronie: http://sklep.dkteam.pl

środa, 12 września 2018

Jaki jest chrześcijański ojciec?

Ojciec jest człowiekiem, który wie że jego życie nie należy do niego.
Ojciec jest mężczyzną, którego tożsamość została ukształtowana, przez to do czego powołał go Bóg.
Ojciec przede wszystkim chroni, pielęgnuje i kocha.
Miłość ojca jest zdominowana przez to, w jaki sposób ukazuje on piękno Chrystusa swojej żonie.
Miłość ojca do swoich dzieci jest wzmacniana jego miłością do żony.
Ojciec raczej odżywia niż karze.
Ojca określa ofiarna miłość do swojej rodziny.
Ojciec zna urzekającą moc łagodnego i pewnego ducha.
Ojciec przekonuje przez miłe słowa i stanowcze oddanie prawdzie.

wtorek, 4 września 2018

Trzymaj się zdrowej doktryny!

Jedną z najbardziej subtelnych metod zwiedzenia wierzących przez diabła jest odciąganie ich od zdrowej doktryny. Szatan dobrze wie, że jego największą szansą na sparaliżowanie efektywnych chrześcijan jest rozproszenie ich uwagi niebiblijnymi, wątpliwymi, irracjonalnymi i zmieniającymi się doktrynami.

Nawet jeśli nie jesteśmy dotknięci żadną szczególną infiltracją ze strony fałszywej doktryny, nasza chrześcijańska pielgrzymka może napotkać znaczące przeszkody, takie jak lenistwo, brak czujności i prostej nieznajomości doktrynalnych podstaw. Fałszywa doktryna lub słaba znajomość właściwej czyni nas bezbronnymi wobec wszelkiego rodzaju złych praktyk, wliczając w to słabe lub nieistniejące standardy uczciwości.

Autor Listu do Hebrajczyków przypomina nam gdzie jest nasza ostoja, wzywając nas na właściwą ścieżkę: „Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam i na wieki. Nie dajcie się zwieść rozmaitym i obcym naukom. Dobrze jest bowiem umacniać serce łaską, a nie pokarmami, co nie przyniosły pożytku tym, którzy się nimi zajmowali" (Hbr 13:8-9).

środa, 29 sierpnia 2018

Definicja wiary

Tak bowiem Bóg umiłował świat, że dał swego jednorodzonego Syna, aby każdy, kto w niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (J 3:16).

W naszych rozważaniach usprawiedliwienia zobaczyliśmy, że wiara jest tylko instrumentem poprzez, który otrzymujemy sprawiedliwość Chrystusa. Sprawiedliwość naszego Pana jest podstawą naszego usprawiedliwienia i jest nam przypisana w momencie, kiedy zaufamy tylko Jezusowi w sprawie swojego zbawienia. To wtedy Bóg Ojciec ogłasza nas sprawiedliwymi i daje nam życie wieczne. To wszystko dokonuje się całkowicie niezależnie od wykonywanych przez nas uczynków.
 

5 Sola Reformacji - Tylko Bogu chwała Copyright © 2011 -- Template created by O Pregador -- Powered by Blogger