poniedziałek, 12 października 2020

To nie tak, że dziś nic nie robiłaś

Mój mąż wracając z pracy zastał mnie leżącą twarzą do kanapy. Dom wyglądał jakby gościli u nas włamywacze. Dzieci wrzeszczały i próbowały wygodnie usiąść na moich plecach.

 - Jak ci minął dzień? - wymamrotałam w poduszkę.

 - W porządku - odpowiedział.  - Kilka spotkań, skończyłem scenariusze do filmów na Wielkanoc, zdzwoniłem na Skype’a do kogoś w Stanach. Napisałem moje wystąpienia na konferencję i wysłałem je. Wysłałem podania o refundację i miałem sesję ze stażystami na temat Trójcy.  - A ty? Co porabiałaś?

Przetrząsałam mój umysł podczas gdy małe paluszki próbowały wcisnąć mi ciastolinę do uszu.

Hmm. Próbowałam powstrzymać naszego syna od wspinania się na pralkę/ wdrapywania się na lodówkę/ zjadania kotu jego przysmaków/ wkładania palców do gniazdek elektrycznych/ ciągnięcia kota za ogon/ wrzucania plastikowych sztućców do toalety. Udawałam, że jestem śmieciarką i panem śmieciarzem. Napisałam pół e-maila. Wypełniłam kwestionariusze do szkoły. Napisałam SMS-a do przyjaciółki. Zrobiłam zakupy. Prasowałam. Posłuchałam psalmu. Przygotowałam lancz, który mój syn zrzucił na podłogę. Odpowiedziałam na wiadomość ze szkoły córki, że miała drobny wypadek: krwawienie z nosa, spowodowane agresywnym dłubaniem. Ugotowałam obiad. Wyjechałam z pojemnikami na śmieci na podjazd (wydając odgłosy śmieciarki).

czwartek, 8 października 2020

Strategia do walki z pożądliwością cz. 5

W pierwszej części artykułu rozmawialiśmy o tym czym jest pożądliwość. Nasz akronim, który wykorzystamy w strategii do walki z pożądliwością wygląda tak:

A (avoid) – UNIKAJ
N (say NO) – POWIEDZ NIE
T (turn) – ODWRÓĆ SIĘ
H (hold) – ZATRZYMAJ SIĘ
E (enjoy) – RADUJ SIĘ
M (move) – RUSZAJ

Druga część dotyczyła UNIKANIA. Potem rozmawialiśmy o „powiedzeniu NIE”, a także o wypracowywaniu nowych nawyków, które pozwolą nam zwyciężać w walce z pożądliwościami. Trzecia część mówiła o skoncentrowaniu się na Panu Jezusie Chrystusie.

ZATRZYMAJ SIĘ.

„Patrz na Jezusa” (Hbr 12:2). Jest to najlepsze i najprostsze remedium w naszych zmaganiach z pożądliwościami. Jednak dlaczego tak wielu z nas dalej upada? Szybko się poddajemy. Nie jesteśmy zdyscyplinowani, a w naszym życiu brakuje metodycznej konsekwencji. To dlatego apostoł Paweł wzywa abyśmy „ćwiczyli się w pobożności” (1 Tm 4:6). Jan Kalwin oddał to jako „ćwiczenie w bojaźni Bożej”.

piątek, 2 października 2020

Istota religii chrześcijańskiej Jana Kalwina: dar czy przekleństwo?

Czy wydanie „Istoty religii chrześcijańskiej” autorstwa Jana Kalwina jest błogosławieństwem dla Kościoła Pana Jezusa Chrystusa w naszym kraju?

Prawdopodobnie największym problemem w moim życiu, twoim życiu oraz życiu kościoła jest brak poznania Boga. PAN wielokrotnie mówił przez proroków, że Jego lud jest głupi oraz że Go nie zna (Jr 4:22). Jednocześnie JAHWE poucza nas, że to bojaźń PANA jest początkiem poznania (Prz 1:7, 2:5).

środa, 23 września 2020

Łagodność i samokontrola

„A Mojżesz był człowiekiem bardzo pokornym, najbardziej ze wszystkich ludzi, którzy żyli na ziemi” (Księga Liczb 12:3)

Dla większości ludzi łagodność oznacza słabość. Kiedy jednak myślimy o Mojżeszu, wcale nie widzimy kogoś kto był słaby, a już na pewno nie we współczesnym znaczeniu tego słowa. Nie, Mojżesz nie był słaby. Wykazał się niezwykłym przywództwem i siłą w obliczu wielkich trudności i prób.

poniedziałek, 14 września 2020

Przygotuj swoje serce do uwielbienia Boga

To bardzo ważne, abyśmy poświęcili czas na przygotowanie naszych serc do oddawania czci Bogu, zanim pojawimy się na niedzielnym zgromadzeniu. Pan Bóg wyraźnie podkreślił znaczenie tego przygotowania pośród niesamowitych okoliczności nadania Prawa w Księdze Wyjścia 19. Bóg wezwał ludzi, aby przygotowali się na przyjście przed Jego oblicze, chociaż rozmawiał tylko z Mojżeszem.
PAN zaś mówił do Mojżesza: Idź do ludu i uświęć ich dziś i jutro, i niech wypiorą swoje szaty. Niech będą gotowi na trzeci dzień. Trzeciego dnia bowiem PAN zstąpi na oczach całego ludu na górę Synaj” (Wj 19:10-11). Izraelici mieli przygotować się na spotkanie z Panem.

środa, 26 sierpnia 2020

Ciemna noc duszy

Najsilniejsza stal kruszy się gdy jest zbyt długo pod nieustannym naciskiem. Bóg dobrze wie jakie są nasze ograniczenia. Stwórca najlepiej nas zna i doskonale wie jak długo możemy kroczyć w ciemności.

W swoim najgłębszym cierpieniu, wszystkich niespełnionych marzeniach i planach, powoli odkryjesz miłość Bożą. Służba nocy duszy jest podobnie jak ogień prób i doświadczeń, celowym dopustem Bożym, które ma jasno określony cel: oczyścić, oddzielić, udoskonalić, umocnić, poniżyć. Czasami to właśnie ból może dokonać największych rzeczy w naszym życiu: zdemaskować próżność ziemskich błahostek i zwrócić serca ku tęsknocie za niebem.

piątek, 21 sierpnia 2020

Sprawdzanie naszej wiary

„Abyście mogli rozpoznać to, co lepsze, żebyście byli szczerzy i bez zarzutu na dzień Chrystusa” (Flp 1:10)

Wiara, która nie kieruje codziennym postępowaniem jej posiadacza, nie jest prawdziwą wiarą: to tylko pseudowiara!

Myślę, że niektórzy z nas mogliby być całkowicie zaskoczeni, gdyby zostali nagle skonfrontowani ze swymi przekonaniami i zmuszeni do sprawdzenia ich w świetle praktycznego życia. Jak wielu głęboko wierzących chrześcijan chlubi się w Panu, ale stara się pieczołowicie, by nigdy nie zostali przyłapani na tym, że całkowicie na Nim polegają? Pseudowiara zawsze planuje jakąś drogę wyjścia, przydatną w przypadku, jeśli Bóg „zawiedzie”.

poniedziałek, 17 sierpnia 2020

Cierpliwa nadzieja

„Tęsknie oczekiwałem Pana ...” (Ps. 40:2)
Nie zawsze jest łatwo pokładać nadzieję w Panu. Cierpliwa nadzieja, to rzadko spotykana cnota.

Bardzo pocieszająca jest pewność, że Pan murem otacza swój naród – patrząc na mur z punktu widzenia ochrony. Lecz gdy z biegiem czasu mur staje się tak za wysoki i nic przez niego nie widać, wtedy człowiek zaczyna się niepokoić co do możliwości wyswobodzenia się kiedykolwiek z wąskiej strefy wpływu i służby, w którą został „zamknięty” i czasami trudno mu zrozumieć, dlaczego jest pozbawiony szerszego otoczenia – ciężko mu świecić w tym miejscu, na którym jest postawiony.

Bóg ma cel w tym wstrzymywaniu człowieka. Czytamy, że: „Pan kieruje krokami męża, wspiera tego, którego droga mu się podoba” (Ps. 37:23).
W tym miejscu, na marginesie swojej Biblii, Jerzy Müller zapisał: „również powstrzymuje”. Bardzo to jest smutne, gdy ludzie przełamują Boże mury. Zasadniczym prawidłem orientacji chrześcijanina powinno być: pozostawać zawsze na tym miejscu, gdzie Bóg go postawił i tak długo, dopóki się nie podniesie „słup obłoku” (2 Mojż. 13:21).

czwartek, 13 sierpnia 2020

Mój Jahwe o mnie troszczy się. Wirusy, wojny i niepokoje

Koronawirus wywołał strach, zamieszanie i ogrom pytań. W mojej ocenie jego główną implikacją jest pozbawienie nas kontroli nad własnym życiem. Ale czy tak naprawdę kiedykolwiek mieliśmy nad nim kontrolę?

„Dlatego mówię wam: Nie troszczcie się o wasze życie, co będziecie jeść albo co będziecie pić, ani o wasze ciało, w co będziecie się ubierać. Czyż życie nie jest czymś więcej niż pokarm, a ciało niż ubranie?” (Mt 6:25).

Naszym obowiązkiem jest przestać się martwić. Nie możemy zapominać kim jest nasz Ojciec. Należymy do Niego. Jesteśmy w Jego rodzinie. Jesteśmy dziećmi, o które Bóg się troszczy. Nie musimy martwić się o przyszłość, jest ona w rękach naszego Ojca.

piątek, 7 sierpnia 2020

Daj nam dzisiaj naszego powszedniego chleba

Jezus nauczał, aby modlić się o codzienny chleb (Mt 6:11). Oczywiście nasz Pan nie mówił uczniom, aby modlili się tylko o chleb. Jednak to właśnie chleb był podstawowym produktem diety Żydów przez wiele lat. Co więcej, chleb był potężnym symbolem Bożego zaopatrzenia swojego ludu w Starym Testamencie. Pamiętamy jak Bóg troszczył się o Izraelitów, kiedy byli oni na pustyni po wyjściu z Egiptu.

Życie na pustyni było trudne, a lud wkrótce zaczął narzekać twierdząc nawet, że lepiej byłoby wrócić do Egiptu, gdzie przynajmniej mieli wspaniałe jedzenie. W odpowiedzi na te skargi, Bóg obiecał im „chleb z nieba” (Wj 16:4). Następnego poranku, „gdy warstwa rosy się uniosła, ukazało się na powierzchni pustyni coś bardzo małego, okrągłego, drobnego jak szron na ziemi [...] Była jak nasienie kolendry, biała, o smaku placków z miodem” (Wj 16:14,31). Kiedy w cudowny sposób Bóg nakarmił swój lud z nieba, zrobił to dając im chleb.

poniedziałek, 3 sierpnia 2020

Chrystus, nie Cesarz, jest Głową Kościoła. Biblijne uzasadnienie obowiązku otwarcia kościoła

Chrystus jest Panem wszystkiego. Jest On jedyną prawdziwą głową Kościoła (Efezjan 1:22, 5:23, Kolosan 1:18). Jest On również Królem królów – suwerenem ponad wszelką ziemską władzą (1 Tymoteusza 6:15; Objawienie 17:14, 19:16). Kościół Grace Community Church zawsze niewzruszenie stał na tych zasadach biblijnych. Jako Jego lud mamy podporządkować się Jego woli i nakazom objawionym w Piśmie. Dlatego nie możemy i nie zgodzimy się na zakaz rządowy odnośnie naszego cotygodniowego nabożeństwa ani innych regularnych zgromadzeń. Podporządkowanie się w tej kwestii byłoby nieposłuszeństwem jasnym nakazom naszego Pana.

czwartek, 30 lipca 2020

Poświęcenie modlitwie

Jeśli jesteś chociaż trochę podobny do mnie, to z pewnością jedną z charakterystycznych cech w twoim życiu jest niezdyscyplinowanie w modlitwie. 

Z natury wszyscy buntujemy się przeciwko jakimkolwiek formom dyscypliny, które rzekomo mają okradać nas z przywilejów wolności chrześcijańskiej. Stare dyscypliny życia duchowego są wyśmiewane jako legalizm przez pokolenie, które w zdecydowanej większości cechuje się duchowym analfabetyzmem.

Wszyscy potrzebujemy silnego, duchowego charakteru chrześcijańskiego. Zwłaszcza ci z nas, którzy są mężami i ojcami. Ta wewnętrzna siła może pochodzić jednak tylko z dyscypliny.

Bardzo łatwo byłoby wejść w sferę, w której ugniemy się z powodu naszych niepowodzeń w modlitwie. Wystarczy sprawdzić swoje życie i samemu odpowiedzieć szczerze na pytania dotyczące ilości oraz jakości czasu spędzonego w komunii z Panem. Ale nie o to dziś chodzi. Łatwo jest znaleźć kamienie i rzucać nimi w siebie nawzajem, a w skrajnych przypadkach nawet okaleczać samego siebie.

Musimy jednak zmierzyć się z faktem, że aby być jak Jezus, musimy się modlić.

„Radujący się w nadziei, cierpliwi w ucisku, nieustający w modlitwie” (Rz 12:12). Inny przekład oddaje to tak: „Radośni nadzieją, w ucisku wytrwali, w modlitwie trwający niezłomnie”. „Niezłomnie” to bardzo mocne słowo. Niezłomny czyli niedający się zwyciężyć.

„Ci wszyscy trwali jednomyślnie w modlitwie i prośbach razem z kobietami, z Marią, matką Jezusa, i jego braćmi” (Dz 1:14)

„Trwali oni w nauce apostołów, w społeczności, w łamaniu chleba i w modlitwach” (Dz 2:42)

„My zaś oddamy się modlitwie i posłudze słowa” (Dz 6:4)

„Trwajcie w modlitwie, czuwając na niej z dziękczynieniem” (Kol 4:2)

Normalne chrześcijańskie życie jest życiem poświęconym modlitwie. Czy jesteś oddany modlitwie? Czy poczyniłeś pragnienie, aby wzrost w modlitwie był twoim celem w 2020 roku?


Wołanie do Boga tylko w chwili kryzysu wchodzącego do naszego życia, nie jest przykładem oddania się modlitwie – John Piper

Dlaczego powinniśmy być oddani modlitwie?

1. Biblia mówi, abyśmy się modlili, a więc powinniśmy robić to co mówi Bóg.
Nie modląc się jesteś nieposłuszny Pismu Świętemu. To bardzo nierozważne zachowanie. Jeśli modlitwa nie przychodzi ci łatwo, możesz uważać siebie za normalnego, upadłego grzesznika jakimi wszyscy jesteśmy. Ale nie zatrzymuj się na tym. Walcz. Nie pozwól, aby twoje słabości, grzech i pożądliwości świata zatrzymały cię od poświęcenia modlitwie.

2. Potrzeby w twoim życiu, rodzinie, zborze, kościele, a także naszej kulturze są ogromne i rozpaczliwe.
Nie dowiesz się do czego służy modlitwa, dopóki nie zobaczysz, że życie jest wojną. Jedną z wielkich przeszkód w modlitwie jest rutyna naszego życia oraz komfort. Miejsce bitwy jest gdzieś daleko, ale tutaj w naszym przytulnym gniazdku jest spokojnie i cicho. Oby Pan otworzył nasze oczy abyśmy mogli zobaczyć i odczuć potrzeby, które są wokół nas.

3. Trzecim powodem jest to, że Bóg działa kiedy się modlimy. A Bóg może zrobić więcej w ciągu pięciu sekund niż my w ciągu pięciu lat.
John Piper napisał: "Nauczyłem się tego przez ostatnich kilka lat. Jako człowiek uczę się cierpliwości. Czasami mam tak wiele rzeczy do zrobienia, jednak stale muszę sobie przypominać, że czymś bardzo rozsądnym (i biblijnym!) jest poświęcenie czasu, aby paść przed Bogiem na kolana. Często rozwiązanie problemu może przyjść bardzo szybko i nie potrzeba na to wielu godzin. W odpowiedzi na modlitwę Bóg może sprawić, że twoja praca będzie 5000 razy owocniejsza aniżeli wykonałbyś ją bez modlitwy".

Jak się modlić?

Wszyscy jesteśmy różni. Różnią się nasze harmonogramy, rodziny, obowiązki. Znajdujemy się na odmiennych etapach życia i stajemy przed różnymi wyzwaniami. Także i poziom duchowej dojrzałości nas dzieli.

Dlatego:
Módlcie się Biblią. Módlcie się modlitwami biblijnymi. Przykładowo módl się słowami Pawła z Ef 3:13-19. Módl się modlitwą Pańską i każdą frazę wypełniaj własnymi słowami.

Módlcie się, aby Pan wypełnił wszystkie swoje obietnice.

Módlcie się, mając na uwadze biblijne ostrzeżenia: „Panie pozwól mi walczyć z moją pożądliwością, z taką pilnością jaką nauczałeś ludzi mówiąc o konieczności wyłupienia swojego oka będącego powodem zgorszenia”.

Przygotuj listy modlitewne. Listy osób, o które będziesz się modlić, czy też listę potrzeb. Jeśli pamiętasz wszystkie osoby i potrzeby za każdym razem gdy się modlisz to nie potrzebujesz przygotowywać takiej listy, bo jesteś Bogiem. Musisz mieć taką listę. W twoim życiu jest ktoś więcej aniżeli mąż czy żona lub twoje dziecko, kto potrzebuje modlitwy. Prośby modlitewne znacząco wykraczają poza nasz ograniczony świat skupiony na własnej rodzinie i ewentualnie społeczności.

Będąc na ziemi, nasz Pan Jezus Chrystus był człowiekiem oddanym modlitwie. Sam Syn Boży, Druga Osoba Trójcy Świętej, odczuwał nieustanną potrzebę społeczności z Bogiem. O ileż bardziej my powinniśmy spotykać się z Bogiem?


Nie ma chrześcijaństwa bez osobistej komunii z Bogiem przez Pana Jezusa Chrystusa.
Wraz ze wzrostem w duchowej dojrzałości, zmianie ulegnie twoje życie modlitewne. Oprócz krótkich modlitw do Boga, będziesz mieć również czas kiedy jak król Dawid po prostu usiądziesz przed Panem i będziesz z Nim rozmawiać.

Człowiek oddany modlitwie będzie modlił się cały dzień – jego duch będzie w stałej społeczności z Chrystusem. Żaden plan nie będzie obowiązywał. To jest normalne i dobre. Jeśli jednak twoje życie modlitewne jest oparte tylko na takim schemacie, to uwierz mi, że nie jest to dobra rzecz. Prawdziwy bogaty owoc – jak to mówił John Piper – rośnie w ogrodzie pielęgnowanym przez dyscyplinę harmonogramu. Dlatego proszę, abyś miał zaplanowany czas na modlitwę.

piątek, 10 lipca 2020

Nadzieja dla trudnego małżeństwa

Słuchaczka Angel pisze: „Pastorze John, dorastałam jako chrześcijanka i zawsze chciałam poślubić dobrego chrześcijanina, który będzie zbliżał mnie do Boga, przyjmował odpowiedzialność i dzielił tę samą wiarę. Pominę szczegóły mojej historii, które doprowadziły mnie do tego miejsca, w którym się znajduję. Wyszłam za mąż za mężczyznę, który twierdził, że jest chrześcijaninem, jednak żyje wbrew temu jak powinno wyglądać chrześcijańskie życie. Dziś jestem w rozterce. On nie chce rozwodu, a ja nie chcę żyć w grzechu. Znam nauczanie apostoła Pawła, który mówi, że powinniśmy zostać przy niewierzącym małżonku. Jednak czy to są rzeczywiście Słowa Boga? Wiem, że Bogu nie podoba się rozwód, ale również nie wiem czy moje małżeństwo Mu się podoba Mu”.

To pytanie jest olbrzymie. Ma tak wiele wymiarów, nie wspominając o smutku i ciężarze zawartym w zdaniu: „Pominę szczegóły mojej historii”. Angel, proszę, wiedz, że doświadczyłem wystarczających kłopotów w małżeństwie i słuchałem dostatecznie dużo ludzkich historii tak, aby nie lekceważyć (umniejszać znaczenia) czegokolwiek o czym mówisz. Wszystko co muszę powiedzieć, mówię z pełną powagą.

Słowo Boże

Co powinniśmy powiedzieć? Pierwszą rzeczą, którą musimy się zająć są słowa: „Znam nauczanie apostoła Pawła, który mówi, że powinniśmy zostać przy niewierzącym małżonku. Jednak czy to są rzeczywiście Słowa Boga?”. Nie jestem pewien co Angel ma na myśli wypowiadając to stwierdzenie, jednak zamierzam stawić czoło problemowi, który może zajmować jej myśli. W 1 Liście do Koryntian 7:10 czytamy słowa apostoła Pawła: „Tym zaś, którzy trwają w związku małżeńskim, nakazuję nie ja, lecz Pan: Żona niech nie odchodzi od męża”. Zastanawiam się czy Angel, nie chciała zapytać: „Czy Paweł przedstawia tutaj swoją opinię, i nie są to słowa Boga?” Pozwól, że rozważę tę kwestię.

W 1 Kor 7:10-11 czytamy: „Tym zaś, którzy trwają w związku małżeńskim, nakazuję nie ja, lecz Pan: Żona niech nie odchodzi od męża. Lecz jeśli odeszłaby, niech pozostanie bez męża albo niech się z mężem pojedna. Mąż również niech nie oddala żony”. A potem dodaje: „Pozostałym zaś mówię ja, a nie Pan: Jeśli któryś z braci ma żonę niewierzącą, a ta zgadza się z nim mieszkać, niech jej nie oddala. A jeśli jakaś żona ma męża niewierzącego, a ten zgadza się z nią mieszkać, niech od niego nie odchodzi” (1 Kor 7:12-13). Angel zastanawia się: Czy to są Boże Słowa czy słowa Pawła? Chcę przedstawić kilka powodów dla których uważam, że są to jednocześnie słowa Boga i słowa Pawła.

Cztery powody

1) Paweł został uznany za jednego z autorytatywnych apostołów zmartwychwstałego Pana, którzy przemawiali w Jego imieniu. Czytamy o tym w Galacjan 2:7-8: „Wręcz przeciwnie, gdy widzieli, że została mi powierzona ewangelia wśród nieobrzezanych, jak Piotrowi wśród obrzezanych; (Ten bowiem, który działał skutecznie przez Piotra w sprawowaniu apostolstwa wśród obrzezanych, skutecznie działał i we mnie wśród pogan)”. Paweł wierzył, że jest, co zostało potwierdzone przez innych wierzących, jednym z apostołów Jezusa Chrystusa.

2) Pod koniec rozdziału, w 1 Kor 7:40, Paweł stwierdza, że przez Jego nauczanie, przemawia Duch Święty: „A sądzę, że i ja mam Ducha Bożego”. Są to słowa świadomie użyte w kontekście całego rozdziału.

3) W 1 Koryntian 14:37-38 Paweł pisze z nieprawdopodobnym utrzymaniem autorytetu apostoła Pana Jezusa stwierdzając: „Jeśli ktoś uważa się za proroka albo człowieka duchowego, niech uzna, że to, co wam piszę, jest nakazem Pana. A jeśli ktoś jest w niewiedzy, niech pozostanie w niewiedzy”. Paweł wyraża ogromne roszczenia do najbardziej praktycznych kwestii, w których wyraża się z autorytetem Chrystusa, któremu nawet prorocy powinni być poddani.

4) Ostatnia kwestia dotyczy stwierdzenia: „nie ja, ale Pan” i „ja, nie Pan”. Uważam, że stwierdzenie: „Ja, nie Pan”, odnosi się do faktu, że w jednych sprawach apostoł posiadał wyraźne nauczanie od historycznego Jezusa, takie jakie posiadamy w Ewangeliach, z drugiej strony gdy mówi o małżeństwie z osobą niewierzącą, nie ma dokładnego nauczania od historycznego Jezusa, które może znaleźć swoje źródło w Ewangeliach. A więc mówi on: Jest to moje wytłumaczenie pochodzące z apostolskiego autorytetu. Nie mogę powołać się na bezpośrednie słowa Jezusa.

W Ewangelii Marka 10:11-12 Jezus powiedział: „Kto oddala swą żonę i żeni się z inną, cudzołoży wobec niej. A jeśli kobieta opuści swego męża i wyjdzie za innego, cudzołoży”. Tak więc Paweł posiadał jednoznaczne słowa samego Chrystusa. Najwyraźniej miał dostęp do informacji, które później Marek zawarł w swojej Ewangelii.

Możesz przeczytać wszystkie cztery Ewangelie i nigdzie nie znajdziesz słów Pana Jezusa, które wypowiedział w kontekście małżeństwa z niewierzącym partnerem. A więc gdy Paweł mówi: „Ja, nie Pan” to uważam, że odnosi się do historycznego zapisu słów Pana Jezusa Chrystusa, które znajdujemy w historycznych Ewangeliach.

Dalej Paweł mówi: „Jeśli któryś z braci ma żonę niewierzącą, a ta zgadza się z nim mieszkać, niech jej nie oddala. A jeśli jakaś żona ma męża niewierzącego, a ten zgadza się z nią mieszkać, niech od niego nie odchodzi” (1 Kor 7:12-13). A więc gdy Angel pyta: „Czy to Bóg powiedział, czy to jest Jego wola?”, moja odpowiedź brzmi: „Tak”.

Jezus i niewierzący małżonek

Jest jeszcze jedna rzecz, którą musimy się zająć. Angel napisała, że jej mąż nie chce rozwodu, a ona sama nie chce żyć w grzechu. Chciałbym wiedzieć co miała na myśli pisząc: „Wiem, że Bogu nie podoba się rozwód, ale również nie wiem czy moje małżeństwo podoba Mu się”. A także co rozumie poprzez stwierdzenie, że „nie chce żyć w grzechu”.

Chciałbym coś założyć i jest to bardzo ważne. Przypuszczam, że nie znajdujesz się w sytuacji, w której twoje życie lub życie twoich dzieci jest zagrożone, lub w sytuacji w której jesteś ofiarą przemocy fizycznej. W takich przypadkach powinnaś szukać bezpiecznego miejsca wśród swoich przyjaciół i kościoła, a także zaangażować w to wszystko władze zarówno kościele jak i cywilne. A więc zakładam, że nie rozważamy tego zagadnienia w takim kontekście.

Czy żona powinna kiedykolwiek dać się wciągnąć w grzech poprzez swoją postawę uległości względem męża? 1 List Piotra 3:1-6 mówi wyraźnie, że bycie wierną, poddaną żoną nie oznacza podążanie za mężem w stronę grzechu. Sensem całego fragmentu jest ukazanie nowej rzeczywistości, w której kobieta ma nowego Pana, Jezusa, który jest ponad jej mężem, a ona sama stara się pozyskać swojego męża, aby i on stał się posłuszny Chrystusowi.

Tak więc, gdy twój mąż prosi cię o uczynienie czegoś co jest grzechem, powinnaś z pokorą powiedzieć mu coś w tym stylu: „Chciałabym podążać za tobą w naszym małżeństwie. Ale gdy prosisz mnie o zrobienie czegoś, co jest grzechem, to jednocześnie prosisz mnie abym obraziła Tego, który ma największy autorytet w moim życiu i którego władza przekracza twoją. Mówię o Jezusie i nie mogę tego zrobić”. Myślę, że to jest posłuszne (uległe) postępowanie, nie prowadzące do grzechu.

Angel mówi: „Zastanawiam się czy moje małżeństwo podoba się Panu” – to być może jest ostatnia rzecz, którą powinniśmy rozważyć. Uważam, że powinnaś się skupić nie na tym czy twoje małżeństwo jest miłe Bogu, ale na tym czy sama jesteś taką osobą. Oto kilka słów zachęty:

Ostatnie słowa

1) 1 List Piotr 3:1-6 dokładnie opisuje twoją sytuację. Dostarcza wskazówek, które pomogą ci w pozyskaniu męża, który nie jest posłuszny Słowu Bożemu. Oczywiście, nie daje on nam wszystkich odpowiedzi. Wiem o tym. Wiele pytań pozostawia bez odpowiedzi, jednak wyraźnie widzimy, że Pan dał nam to słowo i jest ono darem dla nas w małżeństwie.

2) Druga zachęta: Pan obiecuje, że udzieli ci tyle łaski ile tylko będziesz potrzebować. „A Bóg ma moc udzielić wam obficie wszelkiej łaski, abyście, mając zawsze wszystkiego pod dostatkiem, obfitowali we wszelki dobry uczynek” (2 Kor 9:8). Niezależnie od tego co twój mąż robi, myśli lub czuje, Bóg patrzy na ciebie i twój grzech – nie grzech twojego męża.

3) Małżeństwo jest przypowieścią o wierności przymierzu, a nie o przymierzu rozkoszy i szczęścia. Twoja wierność małżeńskiej przysiędze jest przyjemna dla Boga niezależnie od tego, jak wielki smutek zalewa twoje serce. Zachowanie przymierza w małżeństwie przedstawia prawdę o Chrystusie i Jego kościele.

4) Wszystko może się zmienić. Nawet po wielu latach oczekiwania. „Temu zaś, który według mocy działającej w nas może uczynić o wiele obficiej ponad to wszystko, o co prosimy albo o czym myślimy” (Ef 3:20). Dlatego nie uzależniaj swojego posłuszeństwa od zmiany męża, ale miej nadzieję i módl się. Nie przestawaj pukać do bram niebios.

5) Oto moja ostatnia zachęta: Nawet jeśli twoje małżeństwo nie spełni twoich nadziei (a które w rzeczywistości spełnia je wszystkie?), Bóg wynagrodzi twoją wierność tysiąckrotnie w nowym wieku, który jest przed nami. Wiedząc, że każdy, kto uczyni coś dobrego, to też otrzyma od Pana, czy niewolnik, czy wolny” (Ef 6:8). Zarówno twój mąż jak i przyjaciele mogą nie mieć pojęcia ile poświęcenia kosztowała cię miłość w małżeństwie. Ale Bóg wie o tym wszystkim i On ci odpłaci. Wszystkie próby prowadzą nas do wiecznej chwały (2 Kor 4:17).

Opracowano na podstawie tekstu Johna Pipera

piątek, 3 lipca 2020

Wszystko albo nic: Koszt chrześcijaństwa

W 1517 roku, trzy statki pod dowództwem Hernandeza de Cordoba wyruszyły na zachód docierając do półwyspu Jukatan. Po przybyciu, żołnierze, którzy opuścili pokład zostali zaatakowani przez Majów uzbrojonych w łuki i włócznie. Śmierć poniosło 20 żołnierzy w tym sam de Cordoba. Ci, którzy pozostali przy życiu stanęli przed wyborem: zostać i ukończyć misję badawczą, zyskując historyczną sławę i nagrodę od gubernatora, lub wrócić na statki i pożeglować do domu. Wybrali ucieczkę.

Dwa lata później podjęto kolejną wyprawę, tym razem pod dowództwem Hernana Cortesa, który był tak zaangażowany w tę misję, że sprzedał cały swój majątek, aby ją sfinansować. 11 statków, 100 marynarzy i 500 żołnierzy wyruszyło w podróż. Legenda głosi, że kiedy Cortes przybył do Veracruz w Meksyku, rozkazał załodze rozładować całe wyposażenie statku i przenieść je na ląd. Następnie podpalił wszystkie statki, którymi przypłynęli. 

piątek, 26 czerwca 2020

Kim są 144 000 z Księgi Objawienia 7:4?

I usłyszałem liczbę opieczętowanych: sto czterdzieści cztery tysiące opieczętowanych ze wszystkich pokoleń synów Izraela” (Obj 7:4)

Wielu szczerych chrześcijan rozumie fragment z Objawienia Jana 7:4 w ten sposób: kościół został pochwycony przed wielkim uciskiem. W czasie gdy kościół zniknął, reszta 144 000 etnicznych Żydów zostaje zbawiona (po 12 tysięcy z każdego pokolenia). Ci nawróceni Żydzi ewangelizują pogan, którzy następnie tworzą wielki tłum w wersecie 9. Jest to jedna z bardzo powszechnych interpretacji Objawienia 7:4. Wielu pobożnych ludzi ma takie zrozumienie. Pozwól, że wyjaśnię, dlaczego rozumiem ten fragment inaczej.
 

5sola.pl Copyright © 2011 -- Template created by O Pregador -- Powered by Blogger