piątek, 22 lutego 2019

Najlepsze przed nami

„Chociaż cię trapiłem, już więcej nie będę cię trapił” (Na 1:12b UBG)

Istnieje pewna granica poniżenia. Bóg zsyła poniżenie, ale On też je odsuwa. Czy wzdychasz i pytasz: "Kiedy to się skończy?". Pamiętaj, że nasze zmartwienia znikną ostatecznie, kiedy to ziemskie życie przeminie. Czekajmy więc spokojnie i z cierpliwością przyjmujmy wolę Pana, dopóki nie powróci.

Nasz Ojciec w niebie cofa rózgę, gdy Jego plan użycia jej zostaje całkowicie wypełniony. Gdy wyeliminuje głupotę, nie zada nam więcej razów. Gdy zsyła cierpienie, które ma służyć doświadczeniu nas i oddaniu Mu chwały, to skończy się ono, gdy złożymy świadectwo ku Jego chwale. 

wtorek, 19 lutego 2019

Czym jest Ewangelia?

Nie ma większego przesłania od poselstwa Ewangelii. Jednak często bywa tak, że wiadomość Ewangelii ulega ogromnemu zniekształceniu lub uproszczeniu. Ludzie myślą, że głoszą Ewangelię, kiedy mówią: „możesz mieć cel w swoim życiu” lub „możesz nadać swemu życiu sens” albo „możesz mieć osobistą relację z Jezusem”. Wszystkie te rzeczy są prawdą i wszystkie są niezwykle istotne, jednak żadna z nich nie dotyka serca (najważniejszej części) Ewangelii.

Ewangelia nazywana jest „Dobrą Nowiną” ponieważ odnosi się do najpoważniejszego problemu z jakim ty i ja jako istoty ludzkie mamy do czynienia. A ten problem można wyrazić w następujący sposób: Bóg jest święty i sprawiedliwy, a ja nie. Na końcu swojego życia, stanę przed świętym i sprawiedliwym Bogiem, który osądzi moje życie. I albo będę sądzony na podstawie mojej własnej sprawiedliwości – albo jej braku – albo sprawiedliwości kogoś innego. 

poniedziałek, 11 lutego 2019

Kilka słów od starego Purytanina

1. Patrz się na to, co jest najgorsze w twoim stanie. Lepiej to widzieć tutaj niż w piekle; bo musisz zobaczyć twój straszny stan tu lub tam.

2. Strzeż się małych grzechów, bo po nich idą większe, a te ciągną za sobą jeszcze większe, a wtedy nastąpi wylanie gniewu Bożego; a wtedy twój stan końcowy, będzie gorsy niż początkowy (2P 2:20).

3. Strzeż się złego towarzystwa i złych rozmów, gdyż one psują dobre obyczaje. Bóg powiedział w Biblii, że złe towarzystwo odwróci cię od chodzenia Jego drogami i będzie kusić cię, abyś służył obcym bogom – diabłom.

4. Strzeż się myśli, która każe ci zwlekać z pokutą, bo to prowadzi do potępienia (Prz 1:24; Za 7:12-13).

piątek, 8 lutego 2019

Dlaczego już nie jestem katolikiem - Część 1: chrzest

Kościół rzymskokatolicki (dalej KRK) naucza, że chrzest niemowląt jest odpowiedzią na duchową chorobę, która od Upadku człowieka niszczy ludzkość. Zgodnie z nauczaniem biblijnym, KRK głosi, że każde dziecko przychodzi na świat z duszą splamioną grzechem pierworodnym, odziedziczonym po Adamie i Ewie. Konsekwencją Upadku było nie tylko wygnanie z Edenu, ale również oddzielenie od świętego Boga.

W Katechizmie Kościoła Katolickiego czytamy: „Dzieci, rodząc się z upadłą i skażoną grzechem pierworodnym naturą, również potrzebują nowego narodzenia w chrzcie, aby zostały wyzwolone z mocy ciemności i przeniesione do Królestwa wolności dzieci Bożych, do którego są powołani wszyscy ludzie. Czysta darmowość łaski zbawienia jest szczególnie widoczna przy chrzcie dzieci. Gdyby Kościół i rodzice nie dopuszczali dziecka do chrztu zaraz po urodzeniu, pozbawialiby je bezcennej łaski stania się dzieckiem Bożym”.

środa, 30 stycznia 2019

Gdy pokój niebieski Bóg w duszę mi tchnie...

Świadectwo Horacego Spafforda. Wiedząc, że pożar, który miał miejsce w Chicago w 1873 roku, przyniósł mu finansową klęskę, wysłał żonę i czwórkę dzieci do Anglii na statku SS Ville de Havre. 

W połowie drogi statek zderzył się z innym statkiem, SS Lochearn. Ponad dwieście osób utonęło, w tym czworo dzieci Spafforda. Dotarłszy do brytyjskiego brzegu, Pani Spafford wysłała telegram. Zawierał on jedynie dwa słowa: „Ocalałam. Sama.”. 

Horacy Spafford złapał pierwszy możliwy parowiec i dowiedział się od kapitana o miejscu, w którym utonęły jego córki. Sądzi się, że właśnie wtedy ułożył słowa pieśni:

poniedziałek, 21 stycznia 2019

Nie ma prawdziwej ewangelizacji bez doktryny o grzechu

Nie ma prawdziwej ewangelizacji bez doktryny o grzechu i bez zrozumienia, czym jest grzech. Nie zamierzam przesadzić, ale powiem, że ewangelia, która po prostu wzywa: „Przyjdź do Jezusa” i oferuje Jego jako Przyjaciela, oferuje owo wspaniałe nowe życie, bez przekonywania o grzechu, nie jest nowotestamentową Ewangelią.

Istota ewangelizacji polega na rozpoczęciu nauczania od prawa; a z tego powodu, że nie naucza się prawa, mamy tak wiele powierzchownych ewangelizacji. Rozważ służbę naszego Pana, a odniesiesz wrażenie, że Jezus będąc tak daleki od wywierania nacisku na ludzi i podejmowania decyzji dla Niego, równocześnie położył na drodze człowieka wielką przeszkodę. 

W efekcie mówił: „Czy zdajesz sobie sprawę z tego, co robisz? Czy jesteś świadomy kosztów? Czy zdajesz sobie sprawę gdzie może cię to zaprowadzić? Czy wiesz, że oznacza to zaparcie się siebie, codzienne branie krzyża i naśladowanie Mnie?”. Z powodu grzechu prawdziwe głoszenie Ewangelii zawsze musi zaczynać się od prawa.

wtorek, 15 stycznia 2019

Modlitwa, która usuwa niepokój

„Jezus mu powiedział: Idź, twój syn żyje. I uwierzył ten człowiek słowu, które powiedział mu Jezus, i poszedł” (J 4:50)

„Dlatego mówię wam: O cokolwiek prosicie w modlitwie, wierzcie, że otrzymacie, a stanie się wam” (Mk 11:24)

Bywają przypadki wymagające od nas określonej modlitwy. Módl się wtedy tak długo, aż uwierzysz Bogu i będziesz miał pewność, że możesz z góry podziękować za wysłuchanie twojej prośby. Jeśli nie otrzymałeś natychmiast jasnej i wyraźnej odpowiedzi, niech w twojej dalszej modlitwie nie pojawią się wątpliwości, iż otrzymasz to, o co prosiłeś. Modlitwa, w której kryje się zwątpienie, zamiast pomóc, stanie się przeszkodą, bo wkrótce poczujesz, że wiara twoja osłabła, albo całkiem uleciała. Powód do tego rodzaju modlitwy nie pochodzi od Ducha Świętego, lecz od nas samych, a może i od szatana. 
Jeśli Pan zwleka z odpowiedzią na naszą prośbę, nie grzeszysz jeśli ją powtórzysz, lecz czyń to z wiarą. Wystrzegaj się modlitwy, która mogłaby osłabić twoją wiarę. Nic tak nie wzmacnia wiary, jak pewność, że otrzyma się odpowiedź. Wiara daje nam możliwość dziękowania z góry za wysłuchanie modlitwy.

piątek, 11 stycznia 2019

Istota kalwinizmu

Kalwinista wierzy, że Bóg jest Panem życia i Suwerenem wszechświata, którego wola jest kluczowa dla historii. Kalwinista wierzy, że On jest niezależny od jakiejkolwiek siły poza Nim w osiąganiu Swoich zamiarów; że On zna zakończenie od samego początku; że On tworzy, podtrzymuje, zarządza i kieruje wszystkim; i że Jego wspaniały projekt będzie w pełni i doskonale objawiony przy końcu wieków. "Albowiem z niego i przez niego i ku niemu jest wszystko; jemu niech będzie chwała na wieki" (Rzym 11:36). 

Jak mówi Charles Hodge: "Suwerenność Boga jest dla wszystkich innych doktryn tym, czym formowanie się granitu dla innych warstw ziemi. Stanowi ich podłoże i podtrzymuje je, wystając tylko gdzieniegdzie. Tak też ta doktryna powinna być podłożem dla naszego zwiastowania i powinna być dokładnie przedstawiana.

środa, 2 stycznia 2019

Sól ziemi

„Wy jesteście solą ziemi ... Wy jesteście światłością świata... Tak niech wasza światłość świeci przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili waszego Ojca, który jest w niebie." (Mateusza 5:13-16)

Ten werset często jest cytowany jako uzasadnienie dla zaangażowania kościoła w działalność polityczną – lobbowanie, mobilizowanie wyborców, organizowanie protestów i zaprzęganie ruchu ewangelikalnego do walki politycznej. Niedawno usłyszałem pewnego przywódcę kościoła ewangelikalnego, który mówił „Musimy sprawić by nasze głosy zostały usłyszane w sztabach wyborczych; inaczej nie będziemy solą i światłem tak jak nam Jezus przykazał".

Takie rozumienie dominuje w naszym kraju. Powiedz „sól i światło" a typowy wyznawca ewangelikalizmu zacznie, niby w odruchu Pawłowa, mówić o polityce.

Ale spójrzmy na wypowiedź Jezusa uważnie w jej kontekście. On nie nawoływał do bojkotów, protestów lub kampanii politycznych. On nawoływał swoich uczniów do świętego życia.

niedziela, 23 grudnia 2018

Święta są dla tych… którzy ich nie cierpią

Zdaje się, że już przyzwyczailiśmy się słyszeć, jak to Święta Bożego Narodzenia są trudne dla niektórych osób. Historia Scrooge’a (bohatera „Opowieści wigilijnej” Charles’a Dickens’a – przyp. tłum.) i jego – eh … – problemów, których nastręczał mu świąteczny czas, nie jest już więcej zwykłą anegdotą. Można by powiedzieć, że historia ta jest obecnie zupełnie przewidywalna. 

Choć możliwe, że zawsze taka była. Możliwe, że radość, jaką niosą święta, była zawsze kłującym uczuciem dla tych, dla których nawet wyobrażenie sobie radości przychodzi niezwykle ciężko.
Nie tak dawno  ktoś opowiadał mi jak trudne będą te Święta ze względu na złamane serce jednej z osób z jego rodziny. W historii tej przeważało poczucie braku jakiejkolwiek nadziei i wszechogarniająca ruina. Ból tej osoby był tak świeży, że czynił niemożliwym cieszenie się z nadchodzących Świąt. Do  dziś nie mogę zapomnieć tej historii.

sobota, 22 grudnia 2018

Czy chrześcijanie powinni świętować Boże Narodzenie? - John MacArthur

Pismo Święte nie nakazuje wierzącym, aby świętowali Boże Narodzenie. Biblia nie mówi o żadnych określonych „świętych dniach”, które kościół musi przestrzegać. W rzeczywistości, Boże Narodzenie nie było obchodzone jako święto na początku biblijnej ery. Dopiero w połowie V wieku zostało oficjalnie uznane za święto.

Wierzymy, że obchodzenie Bożego Narodzenia nie jest kwestią dobra lub zła, ponieważ nauczanie apostoła Pawła w Liście do Rzymian 14:5-6 daje nam wolność w decydowaniu o tym czy chcemy zachowywać szczególne dni, czy też nie:

Jeden bowiem czyni różnicę między dniem a dniem, a drugi każdy dzień ocenia jednakowo. Każdy niech będzie dobrze upewniony w swoim zamyśle. Kto przestrzega dnia, dla Pana przestrzega, a kto nie przestrzega dnia, dla Pana nie przestrzega. Kto je, dla Pana je, bo dziękuje Bogu, a kto nie je, dla Pana nie je i dziękuje Bogu” (Rz 14:5-6).

piątek, 21 grudnia 2018

Samotna pielgrzymka

„Oto nadchodzi godzina, a nawet już nadeszła, że rozproszycie się każdy w swoją stronę, a mnie zostawicie samego. Ale nie jestem sam, bo Ojciec jest ze mną” (Jan 16: 32 UBG)

Nie ma potrzeby przypominać, że trzeba wielkiej ofiary, by swoje przekonania wprowadzić w życie. Dlatego, być może, trzeba będzie wyrzec się wielu rzeczy, od wielu się odseparować, po czym pozostaje jakieś dziwne uczucie ogołocenia i samotności. Lecz ten, kto pragnie wznieść się podobnie jak orzeł w wyższe przestrzenie przestworzy, gdzie panuje bezchmurny dzień, i chce żyć w blasku Bożego światła, musi zadowolić się życiem we względnej samotności. Nie ma ptaka bardziej samotnego niż orzeł. Orły nigdy nie latają gromadami; nigdy nie widzi się więcej niż jednego lub najwyżej dwa orły równocześnie. Lecz życie poświęcone Bogu, choćby nawet pozbawione do pewnego stopnia społeczności z ludźmi, poznaje wyższą społeczność z Bogiem. Bóg szuka „orlich ludzi”.

poniedziałek, 17 grudnia 2018

Ludzie wyglądający jak drzewa (Mk 8:22-30)

W tym cudzie pojawił się nietypowy element. Jezus plunął ślepemu w oczy, włożył na niego ręce i zapytał: "Czy widzisz coś?" (w.23). Samo pytanie jest nietypowe. Jezus nie spodziewał się całkowitego przewrócenia wzroku temu człowiekowi. Kiedy ten odpowiedział: "Spostrzegam ludzi, a gdy chodzą wyglądają mi jak drzewa", Jezus po raz drugi położył ręce na jego oczy. Wtedy zobaczył, "wszystko wyraźnie" (w.25). Jakie ma to znaczenie? Czyżby ten człowiek był dla Jezusa szczególnie "trudnym" przypadkiem? Z pewnością nie!

Czy ten cud – podobnie jak inne – był znakiem? Tak! Ale dla kogo? Dla tego człowieka? Nie! - dla uczniów. Potwierdza to fakt, że Jezus zadał im już pytanie o to, jak go widzą (w.18). Teraz prowadził ich za rękę do miejsca, w którym ich widzenie stanie się wyraźniejsze, a Piotr wyzna: "Tyś jest Chrystus" (w.29). Ich duchowe poznanie nie było czymś natychmiastowym, ale stopniowym. Oni także potrzebowali drugiego dotknięcia rąk swego Mistrza.

środa, 12 grudnia 2018

Czy będę stał w domu Pańskim w „nocy”?

„Pieśń stopni. Oto błogosławcie PANA, wszyscy słudzy PANA, którzy nocami stoicie w domu PANA. Wznieście wasze ręce ku świątyni i błogosławcie PANA. Niech cię błogosławi z Syjonu PAN, który stworzył niebo i ziemię” (Ps 134:1-3)

Niezwykły czas dla oddawania czci Panu, powiecie. Stać w domu Pańskim nocą, oddawać cześć w chwili wielkiego smutku – rzeczywiście jest to rzeczą trudną. Tak, ale właśnie w tym kryje się błogosławieństwo; to doświadczenie prawdziwej wiary. Jeśli chcę doświadczyć miłości przyjaciela, powinienem zobaczyć, co on uczyni dla mnie w czasie zimy. Zupełnie tak samo przedstawia się sprawa Bożej miłości. Łatwo mi jest oddawać Panu cześć i chwalić Go w czasie lata, gdy świeci słońce, gdy harmonia życia napełnia atmosferę i owoce upiększają drzewa.

Lecz niech umilknie śpiew ptaka, niech z drzew opadną owoce, czy nadal będę śpiewał? Czy będę stał w domu Pańskim w „nocy”? Czy będę Go miłował w czasie Jego „nocy”? Czy będę czuwał z Nim choć przez jedną godzinę w Jego Getsemane? 

poniedziałek, 10 grudnia 2018

Co z Hebrajczyków 6?

"Niemożliwe jest bowiem, żeby tych, którzy raz zostali oświeceni i zakosztowali daru niebieskiego, i stali się się uczestnikami Ducha Świętego, zakosztowali też dobrego słowa Bożego i mocy przyszłego wieku; a odpadli - ponownie odnowić ku pokucie." (ww.4-6a)

Hebrajczyków 6

Hebrajczyków 6 jest jednym z najtrudniejszych do zrozumienia fragmentów Pisma, głównie dlatego, że nie wiemy kto napisał tę księgę i nie znamy okoliczności jej postania. Jeślibyśmy, na przykład wiedzieli, że autor pisał do ludzi, którzy znaleźli się pod wpływem judaizujących, jak ci w Galacji, argumentacja mogłaby odnosić się przeciwko zbawieniu przez uczynki prawa. Dla kogoś, kto poddawałby się ponownie pod władzę prawa oznaczałoby to odrzucenie wszystkiego, co otrzymał poprzez ewangelię. Łaska, którą otrzymał w Duchu Świętym nie miałaby już znaczenia.

I nie tylko to, w momencie powrotu do uczynków prawa nie byłoby już dla niego odkupienia; czego krzyż nie mógł dla niego uczynić, prawo z pewnością nie byłoby w stanie zrobić. Możliwe, że to miał autor na myśli mówiąc, że taka osoba sama sobie ponownie krzyżowałaby Syna Bożego i wystawiała Go na hańbę. Wracając do prawa, z krzyża uczyniłaby fikcję i nie miałaby dostępu do odkupienia poprzez ewangelię uczynków.
 

5sola.pl Copyright © 2011 -- Template created by O Pregador -- Powered by Blogger