poniedziałek, 16 lipca 2018

"Nie był to czas na figi" (Mk 11:13)

I widząc z daleka drzewo figowe pokryte liśćmi, podszedł, by zobaczyć, czy może czegoś na nim nie znajdzie. Lecz gdy się do niego zbliżył, nie znalazł nic oprócz liści, bo nie był to czas na figi." (Mk 11:13)

Nie była to bowiem pora na figi” – powiada Marek. Działo się to bowiem tuż przed Paschą, jakieś sześć tygodni przedtem, nim pojawiają się w pełni ukształtowane owoce. Fakt, że Marek dodaje te słowa, wskazuje iż wiedział on, o czym mówi.

Kiedy mniej więcej pod koniec marca pojawiają się na figowcu liście, towarzyszą im niewielkie gałeczki, zwane przez Arabów taqsh – coś w rodzaju zwiastunów prawdziwych fig. Owoce te jedzą wieśniacy i inni tamtejsi mieszkańcy, gdy są głodni. Taqsh opadają z drzewa przed wykształceniem się prawdziwych fig, lecz kiedy nie towarzyszą pojawieniu się liści, oznacza to, że w tym roku fig nie będzie.

czwartek, 5 lipca 2018

A ty za kogo Go uważasz?

„I zapytał ich: A wy za kogo mnie uważacie?” 
(Mt 16:15)


Jak mamy traktować Pana Jezusa w związku z tym nakazem? Czy mamy definitywnie przestać nazywać go Panem i przyjąć, że chcemy uznać Go swym Zbawicielem od kary za nasz grzech, lecz nie jesteśmy gotowi przyznać, że zostaliśmy drogo wykupieni, ani uznać, że On ma prawo żądać od nas niekwestionowanego posłuszeństwa? 

Czy mamy powiedzieć, że jesteśmy dla siebie samych panami i skłonni jesteśmy Jezusowi oddać coś z tego, co Mu się należy, skoro wykupił nas swą krwią – pod warunkiem, że nie żąda od nas zbyt wiele? Nasze życie, nasi ukochani i nasze mienie należą do nas, a nie do Niego; oddamy Mu to, co uznamy za właściwie i będziemy posłuszni tym Jego nakazom, które nie wymagają od nas zbyt wielkiej ofiary? Pałamy gorliwością, by zabrał nas do nieba, ale nie chcemy aby On panował nad nami.

poniedziałek, 2 lipca 2018

Bóg zawsze słyszy

Wysłuchał Pan błaganie moje, przyjął Pan modlitwę moją” (Ps 6:10)


Doświadczyłem realności zapisanych powyżej słów. Mogę poświadczyć, że Bóg jest prawdziwy. Wiele razy w cudowny sposób wysłuchał mnie, modlitw swojego sługi. On także słyszy moje obecne błaganie i nie zamyka przede mną swojego ucha. Niech będzie błogosławione Jego święte imię!

Co dalej? Z pewnością obietnica, która wypływa z ufnej wiary psalmisty, jest również moją. Pozwól mi uchwycić się z wiarą słów: „Przyjął Pan modlitwę moją”. On ją przyjmie, będzie o niej myślał i odpowie na nią w sposób i w czasie, które Jego pełna miłości mądrość uzna za najlepsze. Przynoszę moją marną modlitwę do Wielkiego Króla, a On udziela mi audiencji i łaskawie przyjmuje moją prośbę. Moi wrogowie nie będą mnie słuchać, ale mój Pan tak. Oni drwią z moich zanoszonych ze łzami modlitw, ale mój Pan nie. On słyszy moją modlitwę i przyjmuje ją do swojego serca.

sobota, 23 czerwca 2018

4 sposoby modlitwy

Pewnie większość z nas doskonale zna słowa zapisane w Liście do Filipian: „Nie troszczcie się o nic, ale we wszystkim przez modlitwę i prośbę z dziękczynieniem niech wasze pragnienia będą znane Bogu. A pokój Boży, który przewyższa wszelkie zrozumienie, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie” (Flp 4:6-7). 

W swojej książce Mindscape, Timothy Witmer pokazuje nam cztery sposoby poprzez, które możemy traktować słowa Pawła jako wezwanie do modlitwy.

Módl się szczegółowo. Paweł używa różnych słów określając "modlitwę” w wierszu 6. Pierwsze jest ogólnym słowem definiującym modlitwę, ale drugie słowo, „prośba”, odnosi się do pilnego i konkretnego błagania. Wydźwięk tych słów jest dodatkowo wzmocniony, gdy apostoł dodaje „niech wasze pragnienia będą znane Bogu”. Witmer pisze, że słyszał ludzi, którzy w modlitwie unikają proszenia Boga o cokolwiek dla siebie. Być może taka postawa wydaje się być bardzo pobożna i pozbawiona egoizmu, ale jest niewłaściwa! Modlitwa, którą Pan Jezus nauczył swoich uczniów zawiera w sobie proszenie o konkretne prośby osobiste.

czwartek, 21 czerwca 2018

Proś o mądrość

„A jeśli komuś z was brakuje mądrości, niech prosi Boga, który daje wszystkim obficie i bez wypominania, a będzie mu dana” (Jk 1:5)

Jeśli komuś z was brak mądrości… Tak naprawdę dla mnie nie jest to kwestia „jeśli”, ponieważ wiem na pewno, że mi jej brakuje. Co ja wiem? Jak mam znaleźć właściwą drogę? Jak prowadzić innych? Panie, jestem pełen głupoty, a mądrości nie mam wcale.

Ty mówisz: „Niech prosi Boga”. Panie, a więc teraz proszę. Stoję u Twoich stóp i błagam, abym został wyposażony w niebiańską mądrość, potrzebną do rozwiązania najbardziej złożonych spraw tego dnia, ale także i tych najłatwiejszych, bo wiem, że mogę popełnić wiele głupstw, nawet w prostych sprawach, jeśli Ty nie uchronisz mnie przed nieszczęściem.

poniedziałek, 18 czerwca 2018

Jak pokonać użalanie się nad sobą?

Martyn Lloyd-Jones poczynił taką oto obserwację: „Przed wybuchem hiszpańskiej wojny domowej, w Barcelonie, Madrycie i innych miastach kliniki psychiatryczne pełne były ludzi nerwowo chorych, którzy byli tam poddawani kuracjom farmakologicznym. Miały też wielu pacjentów w leczeniu ambulatoryjnym, którzy regularnie przychodzili po psychoanalizy i tym podobne porady. Pacjenci mieli swoje osobiste problemy, troski, obawy, pokusy i tydzień po tygodniu, miesiąc po miesiącu musieli ciągle na nowo przychodzić do klinik po to, aby jakoś funkcjonować.


Później nadeszła wojna domowa i jednym z pierwszych i najbardziej uderzających jej skutków było prawie całkowite opustoszenie poradni psychologicznych i klinik psychiatrycznych. Ci chorzy nerwowo ludzie, zostali wyleczeni przez większą obawę. Obawę o swój byt, o to, czy ich domu zostaną nietknięte, czy przeżyją mężowie, czy śmierć nie zabierze dzieci. Większe obawy przepędziły mniejsze. Zmuszeni skoncentrować swą uwagę na większym problemie, ludzie ci zapomnieli o własnych, osobistych i w pewnym sensie trywialnych problemach”.

wtorek, 12 czerwca 2018

Burza

Tego samego dnia, gdy nastał wieczór, powiedział do nich: Przeprawmy się na drugą stronę” (Mk 4:35)

Nawet jeśli z nakazu Chrystusa idziemy pracować na Jego niwie, nie powinniśmy myśleć, że unikniemy burz. Przecież uczniowie przeprawiali się na rozkaz Pana; a jednak zaskoczyła ich silna burza i znaleźli się w niebezpieczeństwie, tak, że musieli wzywać Jezusa na pomoc.

Chociaż Pan Jezus czasem zwleka z przyjściem nam na pomoc w czasie trudnego doświadczenia, jednak czyni to, by umocnić naszą wiarę, po to, byśmy modlili się usilniej i bardziej cenili wybawienie, gdy ono przyjdzie.
Chrystus robił wyrzuty uczniom, mówiąc, „Czemu jesteście tacy bojaźliwi? Jakże to, jeszcze wiary nie macie?” (Mk. 4,40). Można również zapytać: dlaczego nie zawołali do rozszalałych fal, że są bezsilne wobec nich, ponieważ na pokładzie ich łodzi jest Wszechmogący Zbawiciel?

poniedziałek, 11 czerwca 2018

Czy Bóg wymaga ode mnie Dziesięciny?

Dwa rodzaje dawania są systematycznie nauczane przez całe Pismo Święte: dawanie rządowi (zawsze obowiązkowe) i dawanie Bogu (zawsze dobrowolne).

Niektórzy w sposób znaczący pogmatwali to zagadnienie, nie rozumiejąc natury starotestamentowej dziesięciny. Dziesięcina nie była przede wszystkim darem dla Boga, ale podatkiem na finansowanie budżetu państwa izraelskiego.

Ponieważ Izrael był teokracją, kapłani Lewiccy stanowili jego rząd cywilny. A więc lewicka dziesięcina (Kpł 27:30-33) była prekursorem dzisiejszego podatku dochodowego, a druga roczna dziesięcina była wymagana przez Boga dla sfinansowania święta (Pwt 14:22-29). Mniejsze podatki były nałożone na ludzi przez prawo (Kpł 19:9-10; Wyj 23:10-11). Tak więc wymagane dawanie nie zawierało się w 10 procentach, ale w ponad 20 procentach. Wszystkie te pieniądze były wykorzystywane dla funkcjonowania narodu.

piątek, 8 czerwca 2018

„Nie chcecie przyjść do mnie, aby mieć życie wieczne”

Tragedią ludzi zaślepionych przez grzech jest to, że nie chcą przyjść do Jezusa. Pan Jezus wielokrotnie ubolewał nad swoim ludem (Mt 23:37; J 5:39-40).

Dlaczego ludzie nie przychodzą do Jezusa? Z jednej strony odpowiedź na to pytanie jest taka, że ludzie odmawiają przyjścia, czyli po prostu nie chcą przyjść. 

Niektórzy nazywają to decyzją wolnej woli, jednak Pan Jezus prawdopodobnie nazwałby to wyborem woli zniewolonej grzechem:„Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, że każdy, kto popełnia grzech, jest sługą grzechu” (J 8:34). Pan Jezus powiedziałby, że ludzie nie przychodzą ponieważ zniewala ich najwyższe upodobanie w innych rzeczach: „A potępienie polega na tym, że światłość przyszła na świat, lecz ludzie umiłowali ciemność bardziej niż światłość, bo ich uczynki były złe. Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światłości i nie idzie do światłości, aby jego uczynki nie były zganione” (J 3:19-20).

poniedziałek, 4 czerwca 2018

W jakim sensie kielich i chleb są ciałem i krwią Jezusa?

Istnieje kilka odmiennych interpretacji sensu słów Jezusa, który wziąwszy chleb powiedział: „To jest ciało moje, które się za was daje” (Łk 22:19), a następnie wziął kielich i powiedział: „Albowiem to jest krew moja nowego przymierza, która się za wielu wylewa na odpuszczenie grzechów” (Mt 26:28). Czy Jezus powiedział, że chleb i wino to symbole jego ciała i krwi, czy też zostały one w jakiś sposób przemienione w ciało i krew Jezusa?

W tamtych czasach, podobnie jak i obecnie, rzeczą naturalną było wskazywanie na wizerunek przedstawiający daną rzecz i mówienie, że wizerunek jest tą rzeczą. Kiedy na przykład patrząc na fotografię mojego domu mówię: „to jest nasz dom” to nikomu nie przyszłoby do głowy, że uważam, iż fotografia przemieniła się w mój dom. Gdyby Jezus nachylił się i narysował na piasku wielbłąda, a następnie powiedział: „to jest wielbłąd”, to rysunek nie stałby się przez to wielbłądem. Rysunek symbolizuje wielbłąda.

piątek, 1 czerwca 2018

"Czyż z tym, co moje, nie wolno mi robić, co chcę?"

Charles Spurgeon komentując fragment z Ewangelii Mateusza 20:15 „Czy nie wolno mi czynić z tym, co moje, jak chcę? Albo czy oko twoje jest zawistne dlatego, iż ja jestem dobry?”, powiedział:

„Nie ma takiego atrybutu, który dawałby większą pociechę dzieciom Bożym, niż Suwerenność Boga. Pośród najbardziej przeciwnych okoliczności, podczas najbardziej surowych prób, wierzą, że suwerenny Bóg zadecydował o ich cierpieniach, suwerenny Bóg ma je pod kontrolą i suwerenny Bóg w ten sposób je uświęci. Nie ma nic ważniejszego, o co dzieci Boże powinny gorliwiej walczyć, niż o doktrynę mówiącą, że ich Mistrz jest ponad wszelkim stworzeniem, króluje ponad wszystkimi dziełami swych rąk, zasiada na tronie i jedynie On ma do tego prawo. 

Z drugiej strony nie ma doktryny bardziej znienawidzonej przez ludzi tego świata i nie ma innej prawdy, którą by tak zwalczali jak ta wielka, zdumiewająca, a jednak całkowicie pewna doktryna suwerenności nieskończonego Jahwe. 

poniedziałek, 28 maja 2018

Wszystko jest możliwe dla wierzącego

„Wszystko jest możliwe dla wierzącego” Mk 9:23


To „wszystko” nie bywa nam dane tak po prostu, dlatego tylko, że o to prosimy. Bóg dąży zawsze do tego, aby nauczyć nas drogi wiary, a w naszym wychowaniu, w życiu wiary trzeba dać miejsce doświadczeniu wiary, śmiałości wiary i często wiele trzeba przejść etapów, nim osiągniemy cel wiary, a mianowicie, aby zwyciężać wiarą.

Struktura duchowa rozwija się przez ćwiczenie w wierze. Wypowiadasz swoje życzenie przed Bogiem, lecz nie otrzymujesz odpowiedzi. Co dalej robić?
Bez względu na to, co oglądasz lub co czujesz, nadal wierz Bożemu Słowu, nigdy od niego nie odstępuj, bowiem w wytrwałości rozwija się moc i doświadczenie. Sam fakt, że to, co wydaje ci się zaprzeczeniem Słowu Bożemu – nie wpływa na ciebie negatywnie i nie spycha cię z twojej pozycji, już dodaje ci sił we wszystkich innych sprawach.

czwartek, 24 maja 2018

Apostołowie i fundament Kościoła

Cudowne znaki były nierozerwalnie związane z posługą apostołów. Na podstawie tego, że Pismo mówi o dwóch apostolskich uwierzytelnieniach, a mianowicie o byciu naocznym świadkiem zmartwychwstałego Chrystusa (Dz 1:21-23; 1 Kor 9:1) i byciu przez Niego osobiście nauczonym Bożej prawdy (Gal 1:11-12; 1 Kor 15:3) wiemy, że dzisiaj nie ma żadnych apostołów. Któż może dzisiaj utrzymywać, że posiada tego rodzaju kwalifikacje? Kto fizycznie widział Pana i był przez Niego uczony?

poniedziałek, 21 maja 2018

Jaki będzie los ludzi, którzy nie słyszeli Ewangelii?

W czasie jednej z ostatnich rozmów, zadano mi pytanie, które nie tylko wskazywało na ogromne braki w zrozumieniu biblijnej nauki, ale również wyrażało przejęcie losem tych, którzy nigdy nie słyszeli Ewangelii. „Co stanie się z ludźmi, którzy nigdy nie słyszeli poselstwa Ewangelii”? Jaki będzie los tych, którzy żyli i umierali nie słysząc ani pojedynczego słowa dotyczącego Osoby Jezusa Chrystusa oraz Jego dzieła odkupienia ludzkości?

A czy ty drogi czytelniku kiedykolwiek zastanawiałeś się nad tą kwestią? Czy twój duch był chociaż raz poruszony wiecznym dobrostanem duchowym tych, którzy nigdy nie mieli okazji, aby zapoznać się z biblijnym poselstwem? Nie wszyscy z nas są posłuszni Wielkiemu nakazowi misyjnemu względem osób nam najbliższych, a myślenie o losie człowieka mieszkającego gdzieś w dżungli w miejscu którego nie bylibyśmy w stanie nawet wskazać na mapie, wydaje nam się totalną abstrakcją. A jednak gdzieś w środku serca prawdziwych dzieci Bożych, czasami budzi się współczucie względem tych, o których dobrze wiemy, że nie słyszeli i nigdy nie usłyszą Ewangelii Pana Jezusa Chrystusa.

środa, 16 maja 2018

Jaki jest właściwy sposób posługiwania się słowem Boga?

Jaki jest właściwy sposób posługiwania się słowem Boga? Przychodzi mi tutaj do głowy pewna uderzająca ilustracja:

Pewien człowiek opisał trzy rzeczy, które dojrzał pośród roślin i kwiatów w ogrodzie. Pierwszą był motyl, który usiadł na przepięknym kwiecie. Zabawił tam sekundę lub dwie, następnie przeniósł się na inny i tak obejrzał i dotknął wielu cudownych kwiatów, lecz nie wyciągnął z tego żadnej korzyści.

Następnie pojawił się biolog taszcząc ze sobą pokaźnych rozmiarów notatnik i mikroskop. Sporo czasu spędził nad każdym kwiatem i rośliną robiąc odpowiednie rysunki i notatki. Kiedy jednak skończył, zamknął swa wiedzę w notatniku. Bardzo mało mu z niej pozostało.
 

5 Sola Reformacji - Tylko Bogu chwała Copyright © 2011 -- Template created by O Pregador -- Powered by Blogger