„Ukórzcie się więc pod
mocną ręką Boga, aby was wywyższył we właściwym czasie. Przerzućcie na Niego
wszystkie wasze troski, ponieważ On troszczy się o was.” (1 P 5,6–7)
Pokora jest zarówno wyborem, którego dokonujemy, jak i dyscypliną, którą praktykujemy. Poddanie się Bogu — Jego Słowu, Jego woli oraz temu, jak On porządkuje nasze życie — jest sposobem życia pod Jego „mocną ręką”. Skoro to On panuje nad każdym szczegółem każdej okoliczności, nic nie dzieje się bez Jego zgody. My nie jesteśmy mocni.
Dlatego pełne pychy próby
opierania się Bogu i prowadzenia życia po swojemu prowadzą jedynie do
frustracji. Ci, którzy się Mu poddają, zostaną — w doskonały Boży sposób i w
doskonałym Bożym czasie — wywyższeni (w. 6). Zostaną podniesieni, a nie
poniżeni. We „właściwym czasie” — być może jeszcze w tym życiu, a z całą
pewnością w przyszłym — nastąpi swoiste odwrócenie porządku: pyszni zostaną
uniżeni, a pokorni wywyższeni. Wskazał na to sam Jezus, mówiąc: „Ostatni będą
pierwszymi, a pierwsi ostatnimi” (Mt 20,16; zob. także Mt 19,30).¹
W wersetach 6 i 7 Piotr
wzywa do konkretnego aktu pokory. W wersecie 6 wyraźnie nakazuje chrześcijanom,
aby się ukorzyli, a w wersecie 7 mówi im, jak mają to zrobić. „Ukórzcie się” —
mówi — przez to, że „przerzucicie wszystkie wasze troski na Niego”. Użyte tutaj
słowo „przerzucić” oznacza „zdecydowany akt woli, przez który przestajemy
martwić się różnymi sprawami i powierzamy Bogu nasz dobrostan”. James Boice
pisze: „Dlaczego mamy Mu ufać? Ostatnie wyrażenie wyjaśnia, że możemy to
zrobić, ‘ponieważ Bóg myśli o was’. To znaczy: ‘On pamięta o was i o waszych
sprawach’”.
Powierzenie Panu tego, co
budzi w nas lęk, jest aktem pokory. Często nie rozpoznajemy lęku jako przejawu
pychy, ale Piotr właśnie tutaj, w tych dwóch wersetach, pokazuje ten związek.
Samo złożenie naszych obaw na Boga jest aktem pokory, ponieważ czyniąc to,
musimy wypuścić z rąk kontrolę nad rezultatem. W okresach choroby,
prześladowania, odrzucenia i zawiedzionych nadziei pokora mówi: „Panie, niech
stanie się po Twojemu. Ty wybierz dla mnie — wybawienie albo jego brak — jak
uznasz za dobre”. I możemy zrobić to z ufnością, ponieważ suwerenny Bóg
wszechświata „troszczy się” o nas.
Lydia Brownback