Przede wszystkim błagam cię:
nie zaczynaj.
Kiedy pracowałem z
narkomanami w Peru, jedną z rzeczy, których mnie nauczyli, było to, że narkoman
zawsze goni za swoim pierwszym hajem. Powiedzieli mi, że kiedy człowiek
osiągnie haj przy niewielkiej ilości narkotyku, to za następnym razem potrzeba
już więcej, potem jeszcze więcej i jeszcze więcej.
Pornografia to spirala w dół. To dokładnie to samo. I zobaczycie to. To także jest coś z 1. rozdziału Listu do Rzymian. Jeśli młody człowiek — szczególnie dlatego, że mężczyźni są bardziej na to podatni — zaczyna oglądać to, co można by nazwać, choć to paradoks, „najbardziej elegancką” pornografią, mniej ordynarną pornografią, i nie odwraca od tego wzroku, choć dziś zaczyna się to od rzeczy pokazywanych już w telewizji, to za następnym razem będzie potrzebował czegoś bardziej niskiego, bardziej podłego. A potem będzie schodził coraz niżej i niżej.
To prowadzi do moralnego
zepsucia, które dla młodego człowieka na początku może wydawać się nie do
pomyślenia. I trzeba się tego bać. Musisz się tego bać, bo jeśli bawisz się tym
tutaj, zamieni cię to w potwora tam.
To pierwsza rzecz, którą
musisz zrobić. Jeśli myślisz o rozpoczęciu — bój się. Bo to zaprowadzi cię do
miejsca, do którego nie chcesz dojść, i uczyni z ciebie kogoś, kim nie chcesz
się stać. Bój się tego, zanim zaczniesz. A jeśli już w tym jesteś — bój się
tego. Bardzo, bardzo, bardzo się bój.
Uznaj także konsekwencje i
skutki pornografii. Słyszałem kiedyś wypowiedź pewnej kobiety, która była
uznawana za niezwykle piękną i była bardzo znaną modelką. Powiedziała coś, co
naprawdę przykuło moją uwagę. Użyła swojego imienia i powiedziała: „Ja nie
wyglądam jak ja.” Co miała na myśli? To, że kiedy robią jej zdjęcie,
obrabiają je w Photoshopie: wyszczuplają ją, wydłużają nogi, usuwają tę małą
wypukłość, kiedy jest zgięta. „Ja nie wyglądam jak ja.”
A pornografia robi także to,
że wytwarza nierealistyczne oczekiwania, tak że dosłownie zniszczysz swoje
małżeństwo i swoją żonę, ponieważ twoja żona nie może dorównać temu obrazowi —
zresztą nawet kobieta na tym zdjęciu nie może. I zaczynasz żyć w świecie
iluzji, który prowadzi do zniszczenia.
To być może jeden z
najbardziej śmiercionośnych grzechów dotykających dzisiejsze społeczeństwo. Tak
więc początek zwycięstwa nad nim zaczyna się od bojaźni przed nim.
I jedną z rzeczy, która
tutaj naprawdę pomaga, jest zdrowa teologia. Zapytasz: jak to? Jeśli będziesz
miał biblijne zrozumienie Boga, który widzi, i biblijne zrozumienie Jego
nienawiści do grzechu...
Powiem jeszcze jedno. Pewien
człowiek powiedział mi kiedyś: „No wiesz, pożądliwość to nie jest aż taki
wielki problem”. Odpowiedziałem mu: pożądliwość to morderstwo. Pożądliwość
to handel ludźmi. Powiedział: „O czym ty mówisz?” Odpowiedziałem: kiedy
Jezus mówi o człowieku, który patrzy na kobietę pożądliwie, to jest to
morderstwo. Dlaczego? Bo redukujesz osobę stworzoną na obraz Boga do rzeczy,
której chcesz użyć dla siebie, którą chcesz w swoim umyśle zbezcześcić. W
pewnym sensie, choć to tylko obraz, bierzesz ją do niewoli. To jest rażące
pogwałcenie nie tylko obrazu Boga w osobie, która tego się dopuszcza, ale także
obrazu Boga w osobie przedstawionej na tym obrazie.
Bój się tego.
Paul Washer