Najważniejszy tekst, jaki kiedykolwiek tutaj przeczytasz. Czy jesteś gotowy umrzeć?
Drogi Czytelniku, Ty i ja możemy się nie znać; być może nigdy się nie zobaczymy. A jednak pragnę na…
Read more »„A wiemy, że wszystko
współdziała dla dobra tych, którzy miłują Boga, to jest tych, którzy są
powołani według postanowienia Boga”. List do Rzymian 8:28
Dziś zastanowimy się czy zarówno najlepsze jak i najgorsze rzeczy działają dla dobra ludzi pobożnych. Nie zrozumcie mnie źle, nie twierdzę, że rzeczy złe są dobre, zawsze będą owocem przekleństwa grzechu. Ale chociaż są złe ze swojej natury, to jednak mądra, wszechrządząca ręka Boga rozporządza nimi i uświęca je. Bóg tak wkomponował złe rzeczy, że działają one dla dobra Jego wszechświata i w sposób harmonijny wypełniają Jego plan.
1. Któregoś dnia Abraham nie wpadł na genialny pomysł, tak jak ci ludzie w Babel, i powiedział: „Myślę, że wystarczająco długo mieszkałem w Ur. Przeniosę się do Kanaanu i coś tam zrobię”. Nie. Jego posunięcie było całkowicie podyktowane przez Boga. Abraham miał 75 lat. Dobrze jest poczekać do 75 lat, aby usłyszeć od Boga, a następnie działać. Mojżesz czekał 40 lat jako pasterz, a potem przeniósł się, gdy Bóg do niego przemówił. I pomyśl, czego dokonał! Nie mówię, że powinniśmy czekać 75 czy 80 lat. Mówię tylko, że powinniśmy poczekać, aż usłyszymy głos Boga, i wtedy działać. Ale czy myślisz, że zapracowany człowiek XXI wieku ma na to czas? NIE.
Ludzie pytają mnie, jak
żyję z niepełnosprawnością.
Jak żyję z niepełnosprawnością?
Jak żyję z zespołem Aperta?
Z nienaturalną twarzą, nogami i rękami, które nie działają prawidłowo, a także
wieloma innymi wyzwaniami?
Dla mnie niepełnosprawność to głęboki ból i wstyd, które mówią, że nie jestem
akceptowana.
Niepełnosprawność mówi mi brzydkie rzeczy. Mówi mi, że jestem sama.
Jestem inna. Jestem nic niewarta. Jestem słaba. Mówi mi, że moje życie jest
beznadziejne.
Niepełnosprawność mnie okłamuje i czasami łatwo jest słuchać i wierzyć.
Czasami nie chcę mieć niepełnosprawności.
Czasami nie chcę być tym, kim Bóg mnie stworzył.
Więc jak mam żyć z niepełnosprawnością?
Gdzie mam się zwrócić?
Pan jest moim światłem i moim
zbawieniem — kogo mam się lękać? Pan jest twierdzą mojego życia — kogo mam się
lękać? (Psalm 27:1)
Około dwie godziny temu
grupa pielęgniarek i chirurgów zabrała moją córkę na salę operacyjną,
zostawiając mnie i mojego męża, wpatrzonych na stopniowo znika w korytarzu.
Udaliśmy się do poczekalni i teraz tu siedzimy. To poważna operacja i chociaż
jesteśmy w jednym z najlepszych szpitali w kraju, ryzyko jest duże. Wypłakałam
się (pewnie będę płakać dalej). Przeszłam kilka okrążeń wokół szpitala. Nerwowo
zjadłam za dużo M&M-sów. I błagałam Pana, żeby trzymał moją ukochaną
dziewczynkę, kiedy ja nie mogę.
W doskonałym czasie Boga wiedział, że będę musiała rozważyć i zapamiętać ten fragment: „Pan jest moim światłem i moim zbawieniem — kogo mam się lękać? Pan jest twierdzą mojego życia — kogo mam się lękać?” (Psalm 27:1). Jestem w szponach strachu. Zdecydowanie się boję.
Kiedy pierwszy raz przeczytałam słowa „Bóg nigdy się nie myli”, byłam sceptyczna. Brzmiały naiwnie. Zbyt wiele rzeczy na świecie było złych, aby uwierzyć, że każdy szczegół życia jest pod kontrolą Boga. Ale kiedy przeczytałam historię autorki w książce Co się dzieje, gdy kobiety się modlą, zdanie to zaczęło zmieniać mój pogląd na suwerenność Boga — nawet nad cierpieniem.
W dniach od śmierci
papieża Franciszka widziałem wielu protestantów piszących o jego spuściźnie.
Niektórzy z nich wyrazili wielkie uznanie wobec zmarłego, podczas gdy inni nie
ukrywali swojego zaniepokojenia. Reakcje na te artykuły, a zwłaszcza krytyki,
były dla mnie interesujące.
Choć wiem, że wykorzystywanie śmierci człowieka jako okazji do pisania o jego wadach może wydawać się niegrzeczne, ważne jest, aby pamiętać o kilku kluczowych faktach na temat papieża Franciszka, papiestwa i Kościoła rzymskokatolickiego.
Charles Spurgeon
opowiedział historię purytanina zaangażowanego w debatę doktrynalną:
Kiedy pewien Purytanin miał spór na temat doktryny z innym, zauważono, że przemawiał bardzo płynnie i z wielką mocą. Podczas gdy jego przeciwnik zajął głos, zauważono, że Purytanin robił notatki. Jak myślisz, co one zawierały? Były to po prostu te słowa: „Więcej światła, Panie! Więcej światła, Panie! Więcej światła, Panie!”
Pewien relatywnie młody mężczyzna przyszedł do starszego brata w wierze, ze swoim głębokim zaniepokojeniem dotyczącym jego własnej relacji z Panem. Ten młody człowiek zobowiązał się wstawać każdego ranka i zaczynać dzień modlitwą i czytaniem Biblii. To godna pochwały dyscyplina życia duchowego! Jednak pewnego dnia obowiązki życia codziennego sprawiły, że nie miał czasu na społeczność z Panem. A, że sytuacja powtórzyła się klika razy w ciągu miesięcy, przyszedł z wielkim smutkiem do starszego brata z pytaniem: „Drogi T, czy myślisz, że Bóg będzie na mnie zły, bo nie skupiłem się na Nim w czasie swoich poranków?”
Lęk wystawia na próbę naszą wiarę w Boga. Kwestionuje to, że będzie się On nami opiekował, gdy życie wydaje się niekontrolowane. Jesteśmy kuszeni, by być niespokojni, gdy stajemy w obliczu zmian życiowych, takich jak szukanie pracy, przeprowadzka do nowego miejsca lub podejmowanie decyzji dotyczących stanu zdrowia. Strach przed popełnianiem błędów to kolejna walka, która paraliżuje niektórych ludzi.
1. W rozdziale 11 czytamy, że ludzie postanowili
zbudować wieżę. Chcieli zbudować „bramę Boga”. Głównym składnikiem fałszywej
religii są ludzkie wysiłki dotarcia do Boga. Fałszywa religia jest zawsze
religią uczynków, a nie wiary i zależności od Boga.
2. W Babilonie może panować wielka jedność, ale nie jest to jedność zbudowana na Prawdzie. W Babilonie mówią: „Chodźmy, zbudujmy!”. Nie konsultują z Bogiem swoich zamierzeń.
Drogi Czytelniku, Ty i ja możemy się nie znać; być może nigdy się nie zobaczymy. A jednak pragnę na…
Read more »