
Żona. Tak cenny dar łaski Bożej
Ani rady Hubermana nie pomogły, ani CBD. Może kołdra obciążeniowa? Uspokoimy sensorykę. W środku no…
Read more »Jako chrześcijanie różnimy się od ludzi niewierzących. A przynajmniej powinniśmy. Uwielbiam określenie sformułowane przez ojca Joela Beeke, który stwierdził kiedyś, że jedną z podstawowych różnic pomiędzy chrześcijaninem a niechrześcijaninem, jest to, że ten pierwszy ma dokąd uciekać. Tak, mamy Ojca, który jest naszym Schronieniem w każdym czasie. Opiekunem, Towarzyszem naszej wędrówki i Stróżem naszych dusz. To pocieszenie w tym chorym świecie.
Czy istnieje jakaś cecha
charakteru bardziej wstrętna niż duma i cenniejsza niż pokora? Czy jest inna
zaleta, którą tak bardzo cenimy w innych i której brak w sobie tak łatwo
usprawiedliwiamy?
Prawdziwie, duma jest
głównym grzechem, a pokora najwyższą cnotą. Chrześcijanin jest tym, który
znajduje radość z faktu, że Duch Święty uśmierca dumę i ożywia piękno pokory.
Oto 10 pewnych oznak wzrostu w pokorze.
Drogi Przyjacielu,
Jeśli dobrze sobie
przypominam, a popraw mnie proszę jeśli moja pamięć, dość krucha i
fragmentaryczna mnie zawodzi, ostatnim razem rozmawialiśmy o Twoim pobycie w
Zamku Olbrzyma Rozpacz?
Czy odnalazłeś klucz „Obietnicy”?
Wiem, że analogia do opowieści Bunyana nie jest może tak bardzo adekwatna do
Twojej sytuacji, ale zauważ proszę, że jest w niej tak wiele wspólnych
elementów!
No tak, powiesz, że Chrześcijanin był gotów nawet odebrać sobie życie w akcie desperacji i to dopiero Ufny pomógł mu zostać przy zdrowych zmysłach. Tak wiem, wiele dzieci naszego Ojca nie ma przy sobie Ufnego. Tak wiem, że … Ty również go nie masz (a przynajmniej tak czujesz!).
Znowu mi się to przytrafiło.
Słuchałem w Internecie pewnego kaznodziei, który rzekł: „Bóg mi powiedział”.
Audytorium było wyraźnie zafascynowane sposobem jego przemówienia,
jednakże ja od razu wyłączyłem transmisję. Ten rodzaj komunikacji staje się
coraz bardziej popularnych w kościele i to nie tylko w kręgach
charyzmatycznych. Brzmi on bardzo duchowo i emocjonalnie.
Chociaż metoda komunikacji zbudowana na sformułowaniu „Bóg mi powiedział” jest interesująca, trzymająca w napięciu i brzmi tak niezwykle duchowo, ja chciałbym coś powiedzieć: Proszę przestań mówić „Pan mi powiedział”, chyba że po tym frazesie natychmiast zacytujesz tekst Pisma Świętego.
Zostałem zbawiony jako młody człowiek. Wszystko wydawało się układać dobrze, aż do dwudziestego roku życia, kiedy zaczęły dręczyć mnie bluźniercze myśli, które nękały mnie nieustannie przez kolejne lata. Kilku duchownych zalecało mi abym „zaufał Panu”, lub „modlił się o to” – ale im częściej to robiłem, tym było gorzej.
Mój stan doprowadził mnie do sytuacji, w której rozważałem popełnienie samobójstwa. W tym momencie zwróciłem się o pomoc do doktora Martyna Lloyda-Jonesa.
Spojrzeliśmy
na siebie, szukając słów, które nie istniały. Po raz pierwszy zdałem sobie
sprawę, że mój ojciec starzeje się, a jego oczy, te zawsze przymglone i
zagubione oczy, nieustannie patrzą wstecz. Wstał, rozsunął zasłony, by wpuścić
chłodne światło świtu.
‒
No, dość tego. Pospiesz się, Danielu, ubieraj się. Chcę ci coś pokazać ‒
powiedział.
‒
Teraz? O piątej rano?
‒
Istnieją takie miejsca, które trzeba i można oglądać jedynie w ciemnościach.
To Zafon i „Cień wiatru”. Okazjonalnie wracam na Cmentarz Zapomnianych Książek. A czas jesieni to chyba najlepszy moment, aby pooglądać miejsca, które w innym czasie są trudno dostępne.
XVI - wieczna Reformacja
była wywołana przez wiele czynników, ale największym z nich było wypaczenie
Ewangelii Jezusa Chrystusa przez Kościół Rzymskokatolicki. Biblia w sposób
bardzo jasny naucza usprawiedliwienia tylko przez wiarę w Chrystusa. Kościół Rzymskokatolicki
ciężko pracował, aby zmusić Pismo do milczenia, a zamiast tego propagować swoją
tanią ewangelię. Bóg przebudził takich ludzi jak Marcin Luter i Jan Kalwin a
także wielu innych, którzy oddali swoje życie dla sprawy Ewangelii.
W tym roku obchodziliśmy 500 rocznicę kiedy to Marcin Luter przybił swoje 95 tez na drzwiach zamku w Wittenberdze, aby zaprotestować przeciwko zniekształceniu prawdziwej Ewangelii Chrystusa. Kiedy popatrzymy wstecz na 499 lat historii Kościoła, a także zbadamy obecny stan kościołów ewangelicznych odkryjemy, że Reformacja wcale się nie zakończyła.
Wraz z końcem roku, wielu z nas będzie zastanawiało się nad różnymi obszarami życia. Zmiana kartki w kalendarzu nie spowoduje nic magicznego. Jeśli jednak przerzucenie kartki z grudnia na styczeń przyczyni się do refleksji nad tym, co naprawdę ma znaczenie w naszym życiu, z pewnością jest w tym troszkę powszechnej łaski.
Dzień dobry!
Proszę wybaczyć mój emfatyczny wyraz emocji własnych, ale doświadczam prawdy,
którą Viktor E. Frankl w „Człowiek w
poszukiwaniu sensu”, określił jako: „Nienormalna reakcja na nienormalną
sytuacją jest normą”. Tak, często jako ludzie w sytuacji dla nas „nienormalnej”
zachowujemy się w sposób, w jaki może nie powinniśmy.
Aczkolwiek dziś chciałbym wspomnieć trochę o odpuszczeniu, uwolnieniu i o próbach wyciszenia tego „wewnętrznego krytyka, który nieustannie drze mordę”, aby cię pognębić i do końca rozczłonkować twoje własne self.
Chciałem się też z tobą podzielić swoją wdzięcznością, radością i smutkiem. Wiem, że dla wielu jest to ważne i cieszę się, że układając swoje własne myśli, mogę pomóc również i tobie. Jak zwykle czekam na feedback. Możemy razem się pośmiać z tego, poprzyglądać się swoim emocjom i uczuciom, poryczeć przy kakao, a potem paść do stóp Ojca z wdzięcznością, że ... On dalej nas kocha, ciągle tak samo. Chodźmy dalej. A i z góry muszę cię prosić o wybaczenie, bo to jest strasznie nieskładny tekst! Ale chyba tak być musi dziś.
Drodzy bracia, w swoim życiu nigdzie nie zajdziemy bez dyscypliny, a już na pewno nie w sprawach duchowych. Nikt z własnej natury nie jest sprawiedliwy, a więc polecenia Pawła odnoszące się do duchowych dyscyplin w 1 Tm 4:7-8 są również i naszą własną potrzebą: „Odrzucaj natomiast pospolite i babskie baśnie. Sam zaś ćwicz się w pobożności. Ćwiczenie cielesne bowiem przynosi niewiele pożytku, lecz pobożność do wszystkiego jest przydatna, gdyż zawiera obietnicę życia obecnego i przyszłego”. Słowo „ćwicz” pochodzi od greckiego słowa pochodzącego z sali gimnastycznej. A więc, zapraszam cię do Bożej siłowni. Przygotuj się na trochę bólu i ogromny zysk!
Ani rady Hubermana nie pomogły, ani CBD. Może kołdra obciążeniowa? Uspokoimy sensorykę. W środku no…
Read more »