Równowaga jest tutaj słowem
kluczowym. Owoce są ważne, ale są potwierdzeniem, nie podstawą.
Doświadczenie może być ważne, ale tylko jako potwierdzenie.
Dam wam przykład. Kiedy mój
syn miał około dziesięciu lat, któregoś ranka przyszedł do mnie i powiedział:
„Tato, chyba całą noc nie spałem.” Zapytałem: „Dlaczego?” Odpowiedział: „Tato,
obecność Boga, radość, obecność Boga była tak realna, że nie mogłem spać. Ta
radość była niesamowita. Myślę, że Bóg mnie zbawił.”
Gdy pracuję z dziećmi, zawsze najpierw je utwierdzam. Powiedziałem: „To cudowne. Cieszę się z tobą. Ale ponieważ jesteś jeszcze taki młody, a to w twoim wieku jest czymś niezwykłym, chcę dalej cię prowadzić w uczniostwie. Nie dlatego, że ci nie wierzę, ale dlatego, że to tak niezwykłe w twoim wieku. Idźmy dalej.”





