środa, maja 06, 2026

Twoja dusza potrzebuje Pieśni Salomona

Chciałbym, żebyś na nowo spojrzał na Pieśń Salomona — często nazywaną też Pieśnią nad Pieśniami — a przynajmniej poszerzył swoje rozumienie tej księgi, sposób jej zastosowania i docenienia jej znaczenia dla twojej duchowości. Twoja dusza, a nie tylko ciało, potrzebuje tej księgi.

Choć Pieśń niewątpliwie zawiera mądrość dotyczącą intymnych radości małżeństwa, nie to stanowi główne przesłanie poematu Salomona. Podobnie jak reszta Starego Testamentu, Pieśń zapowiada i ukazuje miłość Boga w Chrystusie Jezusie, naszym Panu. Jak apostoł Paweł odsłania w 5. rozdziale Listu do Efezjan, małżeństwo jest nośnikiem tajemnicy Chrystusa i Kościoła. Pieśń, wraz z Listem do Efezjan, świadczy o tym, że „tajemnica to wielka” (Ef 5,32).

Przez wieki Pieśń była z jednej strony interpretowana zbyt ubogo — jakby nie miała żadnego związku z Chrystusem i Jego Oblubienicą — a z drugiej strony zbyt swobodnie, gdy każde słowo i każdy obraz były rozszyfrowywane i wypaczane. Aby uniknąć tego drugiego błędu, wielu popadło w pierwszy. Zniknął z niej Chrystus. Potrzebujemy odzyskać duchową, chrystocentryczną lekturę Pieśni. I możemy ją odnaleźć w teologicznym dziedzictwie duchowości reformowanej.

Twoi ulubieni autorzy cenili tę księgę

Purytanin Richard Sibbes (1577–1635) mówi w kazaniu na temat Pieśni 5,1: „Ta księga zawiera wzajemne radości i wzajemne pochwały pomiędzy Chrystusem a Jego Kościołem”. Podobnie John Owen (1616–1683) pisze w The Glory of Christ: „Cała Księga Pieśni nad Pieśniami jest niczym innym jak mistycznym ukazaniem wzajemnej miłości pomiędzy Chrystusem a Kościołem”. Jonathan Edwards również praktykował chrystocentryczne odczytanie Pieśni, pisząc w swoich Miscellanies: „Zjednoczenie Chrystusa z wierzącymi jest bardzo często przedstawiane jako małżeństwo. Pismo bardzo mocno podkreśla to podobieństwo — jak słodko jest ono ukazane w Pieśni nad Pieśniami!”.

Robert Murray M’Cheyne (1813–1843), w kazaniu na temat Pieśni Salomona 2,8–17, pokazuje, jak ważna ta księga jest dla naszej duchowości, gdy mówi: „Nie ma w Biblii księgi, która lepiej sprawdzałaby głębię chrześcijaństwa człowieka niż Pieśń Salomona”. A Charles Spurgeon (1834–1892), któremu poświęciłem moją rozprawę doktorską dotyczącą Pieśni, wygłosił ponad 80 kazań na temat tej księgi. Sądzę, że była to jego ulubiona księga Biblii. Mówi on:

„Ta Pieśń Salomona jest centralną księgą Biblii; jest najgłębszym sanktuarium Bożego objawienia, miejscem najświętszym Pisma. A jeśli żyjesz we społeczności z Bogiem, będziesz kochał tę księgę, uchwycisz jej ducha i będziesz skłonny wołać wraz z oblubienicą: ‘Pośpiesz się, mój umiłowany’”.

Dlaczego my nie cenimy Pieśni tak jak oni? Dlaczego wydaje nam się to tak obce? Czego nam brakuje? Oni wyraźnie wiedzieli, jak czytać o Chrystusie od początku do końca Biblii.

Czytaj we właściwej tonacji

Dostrzeżenie Chrystusa w Pieśni nie wymaga tych stereotypowych, dziwacznych przykładów alegoryzowania. Wymaga jednak skorygowania naszych założeń i przyzwyczajeń czytelniczych. Musimy czytać we właściwym kluczu.

Po pierwsze, musimy wierzyć i stosować hermeneutykę Chrystusa z 5. rozdziału Jana i 24. rozdziału Łukasza. Nasz Pan pokazuje nam, że źle odczytujemy Stary Testament, jeśli nie widzimy, jak prowadzi nas do Niego. Dlatego musimy zastanawiać się, w jaki sposób Pieśń śpiewa o Chrystusie. Douglas Sean O’Donnell pisze:

„Pieśń jest pieśnią o ludzkiej miłości osadzonej w kontekście małżeństwa, które znajduje się w Biblii, a ostatecznym punktem odniesienia Biblii jest Jezus: Jego narodzenie, życie, nauczanie, cuda, cierpienia, śmierć, zmartwychwstanie, wniebowstąpienie, pośrednictwo i powrót”.

Czytamy zbyt ubogo każdą księgę Pisma, jeśli nie wierzymy i nie rozumiemy, że w jakiś sposób świadczy ona o Jezusie.

Po drugie, zamiast polegać na własnych przeczuciach dotyczących Pieśni, czytaj ją tak, by reszta Biblii wypełniała i kształtowała twoje myślenie.

Po trzecie, spójrz dalej niż tylko na niedawną historię interpretacji, ukształtowaną przez przesyconą seksualnością atmosferę współczesnej kultury zachodniej. Cofnij się o całe wieki. Słuchaj historii Kościoła z rozeznaniem.

Po czwarte, czytaj Pieśń zgodnie z jej gatunkiem — jako poezję. Wejdź w obrazy słowne i symbole. Odczytuj Pieśń dosłownie („Co tu jest?”) i literacko („Jak to, co tu jest, działa w tego rodzaju literaturze?”). Czytaj Pieśń jako pieśń. Śledź metafory, porównania i analogie prowadzące do miłości Mesjasza i do miłości w małżeństwie. To prowadzi nas do dojrzałej lektury Pieśni — lektury obeznanej z jej poetyckimi środkami wyrazu w świetle reszty Pisma. Bądźmy czytelnikami, którzy potrafią właściwie czytać ten rodzaj literatury i rozumieją najważniejszy „rzeczownik nad rzeczownikami” Biblii: Chrystusa. Możemy czytać Pieśń i odnajdywać świadome gatunkowo, zakorzenione w gramatyce i kanonie powiązania z osobą i dziełem Chrystusa.

Kanoniczne powiązania i melodie

Pieśń jest pełna teologii biblijnej. Rozważmy kilka przykładów:

Salomon, syn Dawida (1,1), który jest pasterzem i królem w Jerozolimie (1,5.7), gdzie cieszy się mlekiem i miodem wraz ze swoją oblubienicą (5,1).

Kogo jeszcze znamy jako Syna Dawida, Dobrego Pasterza i Króla królów, który wprowadzi swoją Oblubienicę do nowego Jeruzalem i do wiecznej ziemi obiecanej, opływającej w mleko i miód? J-E-Z-U-S! Salomon, pod natchnieniem Ducha Świętego, napisał pieśń o mesjańskiej melodii.

Temat Boga zaślubionego swojemu ludowi — obecny w Psalmach, Izajaszu, Ozeaszu, Liście do Efezjan, Objawieniu i wielu innych miejscach — daje wystarczająco dużo podstaw, by podobnie odczytywać Pieśń. Chrystus opowiedział przypowieść, w której sam jest Oblubieńcem (Mt 9,15; Mk 2,19–20; Łk 5,34–35). Jan Chrzciciel radował się, słysząc głos Oblubieńca (J 3,29). A my zmierzamy ku weselu Baranka (Ap 19). Pieśń kończy się nawet w tej samej tonacji co Księga Objawienia — tęsknotą i modlitwą o szybki powrót Oblubieńca (Pnp 8,14; Ap 22,17.20).

Małżeństwo jest melodią rozbrzmiewającą w całej Biblii. Jak zauważa Ray Ortlund: „Małżeństwo jest obejmującą całość koncepcją całej Biblii, wewnątrz której pozostałe tematy znajdują swoje miejsce”. Pieśń ukazuje nam jeden z wymiarów tego, jak Mesjasz karmi i pielęgnuje swoją Oblubienicę (Ef 5,29).

Słodkie zachwyty i harmonie

W żydowskiej duchowości Pieśń była czytana podczas Paschy. Wydaje się to dziwne — chyba że zobaczy się, iż ma ona coś do powiedzenia o niezawodnej miłości Boga do zawodzącego ludu. Właśnie dlatego ojciec Kościoła Hipolit (ok. 170–235) głosił z Pieśni w Wielkanoc, a Spurgeon głosił z niej w Wielki Piątek. Rozumieli liryczną i harmoniczną teologię Pieśni, ukazującą wzajemną miłość pomiędzy Chrystusem a Jego Oblubienicą. Jak mówi Spurgeon: „Na niemal każdej stronie Biblii widzimy oblicze naszego Zbawiciela, ale tutaj widzimy Jego serce i odczuwamy Jego miłość do nas”.

Salomon napisał pieśń o mesjańskiej melodii.

Pieśń przypomina nam o rzeczywistej, aktualnej miłości Chrystusa promieniującej z nieba. Serce żyjącego Chrystusa bije dla ciebie. Teologia poetycka pomaga nam odczuwać miłość Chrystusa przez natchnione przez Pismo obrazy, symbole, figury i typy. Pieśń daje nam język do uchwycenia miłości Chrystusa i do odpowiadania Mu miłością. Dzieło Salomona daje kolejny wymiar zrozumienia Tego, który jest większy niż Salomon. Chrystus jest większym Królem, większym Mędrcem i Umiłowanym naszych dusz.

„Bo twoja miłość lepsza jest niż wino” (Pnp 1,2). Nie ma nic złego w głębokim czerpaniu z Jego miłości. Miłość Chrystusa nigdy się nie psuje. „Miłość nigdy nie ustaje” (1 Kor 13,8).

„Mój miły jest mój, a ja jestem jego” (Pnp 2,16). Jest wielka pociecha w świadomości, że należymy do Tego, „który został wzbudzony z martwych” (Rz 7,4).

„Nie ma w tobie żadnej skazy” (Pnp 4,7). Zostaliśmy usprawiedliwieni, a nasze serca zostały pokropione i oczyszczone (Hbr 10,22) w obmyciu odrodzenia (Tt 3,5–7) — a Chrystus przedstawi nas samemu sobie bez zmazy, zmarszczki ani czegokolwiek podobnego (Ef 5,26–27).

Nasz umiłowany wyróżnia się spośród dziesięciu tysięcy (Pnp 5,10). Chrystus jest najwyższy — jest przed wszystkim i wszystko w Nim ma swoje istnienie (Kol 1,17).

Nie potrzebujemy alegorycznych wygibasów, żeby śpiewać o Chrystusie w Pieśni. Potrzebujemy tylko łączyć teksty.

Potrzebujesz tej księgi. Jest pożyteczna dla twojej społeczności z Chrystusem, dla napominania twojego oziębłego serca, prostowania twoich wątpliwości co do Jego miłości i ćwiczenia cię w sprawiedliwości (2 Tm 3,16). Nie okradaj swojej duszy z największej pieśni w Biblii. Tak jak „Król królów”, „Miejsce Najświętsze” i „Pan panów”, tak i ta księga jest „Pieśnią nad Pieśniami” (Pnp 1,1). Czy jest najwspanialszą pieśnią dlatego, że opowiada o romantycznej miłości małżeńskiej? Nie. Jest największą pieśnią dlatego, że opowiada o większej miłości — o Tym, który oddał swoje życie za swoich przyjaciół, o Oblubieńcu, który oddaje swoje życie za swoją Oblubienicę (J 15,13; Ef 5,25).

J. A. Medders