piątek, października 17, 2025

O narzekaniu w naszym życiu

Tak łatwo jest narzekać na najmniejszą rzecz: pogodę, innych kierowców, sąsiada, który puszcza głośną muzykę, rozczarowujące danie w restauracji, nieuprzejmego sprzedawcę, awarię prądu podczas burzy i wiele innych.

W Księdze Wyjścia 15:22 Izraelici przez trzy dni przebywali na pustyni, ale odkryli, że woda jest zbyt gorzka, by ją pić. W następnym rozdziale narzekają, bo nie mają co jeść.

Ich obawy były uzasadnione. Brak jedzenia i wody, zwłaszcza na pustkowiu, to poważny problem.

Ale właśnie widzieli, jak Bóg dokonał cudu, zsyłając dziesięć plag na Egipt, a następnie wybawiając ich od armii faraona, przechodząc przez Morze Czerwone po suchym lądzie. Wydaje się, że powinni na moment się zatrzymać i pomyśleć, że ten wielki Bóg, który to wszystko dla nich uczynił, był jednocześnie tym samym Bogiem, który może zatroszczyć się o jedzenie i picie. Jednak oni nawet Go nie poprosili. Po prostu zaczęli narzekać – inne tłumaczenia podają, że szemrali przeciwko Niemu.

Ale zanim zaczniemy zbyt surowo traktować dzieci Izraela, musimy spojrzeć na siebie. Jak często narzekam na pierwszą drobną niedogodność? Nie zatrzymuję się, żeby zapytać Boga, czy ma dla mnie jakąś naukę związaną z problemem, przed którym stoję. Mogę się o tym później przekonać, ale zbyt często moją pierwszą reakcją jest narzekanie.

Wieczorem, kiedy omawialiśmy ten fragment na naszym studium biblijnym, nauczycielka zapytała nas, jakie były skutki tego narzekania, zapisując je na tablicy. Żałowałam, że nie zrobiłam notatek ani zdjęcia tablicy. Ale oto, co pamiętam lub co przychodzi mi do głowy, gdy teraz patrzę na ten fragment.

Co powoduje narzekanie:

Minimalizuje dzieło Boże i maksymalizuje problem. Kiedy narzekamy, skupiamy się na problemie, zamiast szukać pomocy u Tego, który może go rozwiązać.

Zniekształca rzeczywistość. Mogło się wydawać, że Izraelici przebywali na pustyni bez wody. Ale w rzeczywistości byli w rękach Boga, który ich odkupił i obiecał im przewodzić i się nimi opiekować.

Ujawnia niewdzięczność. Kiedy ludzie narzekali na pustyni, ubolewali, że nie są już niewolnikami w Egipcie. W swoim narzekaniu nie docenili wszystkiego, co Bóg uczynił, aby ich wyzwolić.

Zaraża innych. Narzekanie rozprzestrzenia się jak ogień, zarówno z osoby na osobę, jak i na inne obszary życia.

Fałszywe obwinianie. Ludzie narzekali na Mojżesza, jakby sytuacja była jego winą. Kościół jednego z naszych znajomych pastorów zwrócił się przeciwko niemu za „wpędzanie kościoła w długi”. Zapytaliśmy jedną osobę, czy kongregacja głosowała nad propozycjami wydatków. Odpowiedziała, że ​​tak, ale wydawało nam się, że wiedzą, co robią”. Jak często wyładowujemy swoje niezadowolenie z firmy na kelnerze lub sprzedawcy, którzy po prostu starają się wykonywać swoją pracę i nie odpowiadają za politykę firmy?

Niszczy nasz pokój i odpoczynek. Kiedy narzekamy, wzniecamy negatywne emocje i niezadowolenie w naszych sercach, zamiast szukać ukojenia w Bogu.

Staje się złym nawykiem. Jak zobaczymy później w Księdze Wyjścia, narzekanie Izraelitów trwa przez całą ich podróż. Im częściej ulegamy narzekaniu, tym bardziej staje się ono naszą domyślną reakcją.

Wyczerpuje innych. Później w Księdze Wyjścia narzekanie ludu skłania Mojżesza do narzekania przed Bogiem (Lb 11,10-15).

Prowadzi to do gorszego przestępstwa. W Księdze Liczb 14 Izraelici przybywają do ziemi obiecanej im przez Boga. Ale boją się tam wejść. Zwiadowcy, którzy badali teren, donoszą, że w kraju grasują olbrzymy. Ludzie po raz kolejny nie wierzą w obiecaną pomoc Boga. Kiedy Jozue i Kaleb próbują ich przekonać, że Bóg pozwoli im zdobyć tę ziemię, ludzie chcą ich ukamienować. Ile trwających dekady waśni wybuchło z powodu jednego nieporozumienia lub pozornej obrazy?

Zatwardza ​​ serca. W Psalmie 95:7b-9 psalmista ostrzega: „Dziś, jeśli usłyszycie Jego głos, nie zatwardzajcie serc waszych, jak w Meriba, jak w dniu Massa na pustyni, kiedy to wasi ojcowie wystawiali mnie na próbę i wystawiali na próbę, choć widzieli moje dzieło”. Mara to nazwa miejsca, gdzie woda była gorzka, opisana w Księdze Wyjścia 15.

Autor Listu do Hebrajczyków dwukrotnie odwołuje się do tego fragmentu w rozdziale 3 i napomina czytelników: „Uważajcie, bracia, żeby nie było w kimś z was złego, niewierzącego serca, które by odstąpiło od Boga żywego. Lecz napominajcie się wzajemnie każdego dnia, póki trwa to, co się nazywa 'dzisiaj', aby nikt z was nie uległ zatwardziałości przez oszustwo grzechu” (wersety 12-13).

Narzekanie to poważna sprawa. W Księdze Wyjścia 16:8 Mojżesz mówi do ludu: „Pan usłyszał wasze szemranie, że szemraliście przeciwko Niemu – czymże my jesteśmy? Nie szemraliście przeciwko nam, ale przeciwko Panu”. Fakt, że tak naprawdę szemrali przeciwko Panu, powtórzono w Księdze Liczb 11 i 14.

Bóg początkowo nie obchodził się z nimi surowo. Właśnie przeżyli 400 lat niewoli. Prawdopodobnie nie mieli zbyt wielu okazji, by wzajemnie się wspierać i nauczać duchowo. Ale po pewnym czasie, gdy zdobyli wystarczającą wiedzę i doświadczenie z Bogiem, by zaufać, że On się nimi zaopiekuje, rozgniewał się On ich narzekaniem, niewiarą i zatwardziałością.

Paweł odnosi się do Izraelitów na pustyni w 1 Liście do Koryntian 10:9-11: „Nie wystawiajmy Chrystusa na próbę, jak niektórzy z nich to czynili i zostali wytraceni przez węże, ani nie szemrajmy, jak niektórzy z nich to czynili i zostali wytraceni przez Niszczyciela. A to wszystko przydarzyło się im jako przykład, lecz zostało zapisane ku pouczeniu nas , których dotknął koniec wieków”.

A żebyśmy myśleli, że jesteśmy odporni, Paweł mówi dalej: „Dlatego jeśli ktoś mniema, że ​​stoi, niech uważa, aby nie upadł” (werset 12).

Rozważając ten temat, myślę, że ważne jest ustalenie, czym narzekanie nie jest.

Samo omówienie problemu nie jest narzekaniem. Mogę powiedzieć kelnerowi o problemie z jedzeniem, żeby restauracja wiedziała, że ​​coś jest nie tak. Mój mąż i ja możemy omówić problem z sąsiadem, żeby się upewnić, czy możemy coś z tym zrobić.

Lament również nie jest narzekaniem. Psalmy są pełne ludzi wołających do Pana o pomoc w rozwiązaniu swoich problemów.

Każda z tych rzeczy może być wyrażona w sposób zgryźliwy i narzekający, ale sama w sobie niekoniecznie jest narzekaniem. Szemranie i narzekanie zdają się zawierać w sobie element irytacji i niezadowolenia.

Czego Bóg od nas oczekuje zamiast narzekania? Zaufaj Mu. Zmiękcz nasze serca. Wywyższaj Jego, a nie problem. Proś Go o interwencję i zajęcie się problemem. Przypomnij sobie, jak On nas wspierał w przeszłości. Przedstaw problem właściwym osobom, aby się nim zajęły. Czekaj cierpliwie. Wybaczaj sobie nawzajem i bądź wyrozumiały (Kolosan 3:13). Dowiedz się, co On dla nas przygotował, pozwalając na taką sytuację.

Oby Bóg dał nam łaskę, abyśmy mogli to uczynić.


Barbara Lee Harper