wtorek, stycznia 06, 2026

Tylko Jego ręka trzyma nożyce

Cierpienie nigdy nie jest przyjemne. Nigdy nie witamy prób z radością, bo cierpienie zawsze przynosi smutek. Zawsze przynosi ból. Czasami tracimy ukochaną osobę i doświadczamy bolesnego żalu z powodu jej utraty. Czasami cierpimy z powodu utraty pieniędzy, majątku lub pozycji i opłakujemy to, co zostało nam odebrane. Czasami jesteśmy wystawiani na próbę przez chorobę lub nieustanny ból i opłakujemy przyjemności, którymi już nie możemy się cieszyć.

Niezależnie od tego skąd pochodzi i jaką przybiera formę, cierpienie zawsze jest bolesne. I to w naszym bólu musimy pamiętać słowa Jezusa, który powiedział: „Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest ogrodnikiem. […] Każdą latorośl, która wydaje owoc, oczyszcza, aby owocowała jeszcze bardziej” (J ​​15,12).

Bóg jest ogrodnikiem, a my gałęziami pod Jego opieką. On troszczy się o nas z całą uwagą ogrodnika, który pragnie, by jego winorośl wydała owoc. On nas pielęgnuje, karmi, a gdy trzeba, przycina. I choć nie z radością witamy te chwile, gdy ból głęboko wnika w nasze dusze, mamy tę pewność: żadna inna ręka poza Jego nigdy nie trzyma nożyc. Jeśli to nasz kochający ogrodnik przycina, możemy być pewni, że nigdy nie ma nierozsądnych ani nieostrożnych cięć. Choć możemy nie wiedzieć, dlaczego tę gałąź trzeba było przyciąć, a tamtą usunąć, znamy Tego, który dzierży ostrze. Znamy Jego nieskazitelną mądrość, Jego doskonałą wizję, Jego pewną rękę. Wiemy, że On się nie myli.

Można znaleźć jeszcze więcej pocieszenia. Jezus mówi, że Ojciec przycina każdą gałąź, która przynosi owoc. Cierpienie zatem nie jest oznaką dezaprobaty Boga, ale Jego aprobaty, ponieważ to gałęzie, które już owocują, są przez Niego starannie przycinane. Bezpłodne gałęzie są odcinane i wrzucane do ognia, ale bujne i żywe są przycinane, aby owocowały jeszcze bardziej.

W rzeczywistości, unikanie wszelkiego przycinania nie jest oznaką Bożej łaski, ponieważ gałąź musi być pielęgnowana, czasami musi być przycinana, jeśli ma nadal owocować. Mądry ogrodnik będzie czasami musiał wykonywać głębokie cięcia, odcinając gałąź po gałęzi, pączek po pączku. Ale to, co może wydawać się bezsensowne dla niewprawnego oka, wkrótce doprowadzi do owoców o bogatszym, pełniejszym smaku.

Ogrodnik nigdy nie przestaje dbać o swój krzew winny, a Bóg nigdy nie przestaje troszczyć się o swoje dzieci. Jego usposobienie wobec nas jest zawsze pełne miłosierdzia i miłości. Często więcej Jego błogosławieństwa znajdujemy w rzeczach, które uważamy za złe, niż w tych, które uważamy za dobre. Ból może być dla nas lepszy niż przyjemność. Strata może nas bardziej wzbogacić niż zysk. Smutek może nas lepiej wyposażyć niż radość. Winorośl musi być przycinana, aby mogła wydawać obfite i słodkie owoce.

Są chwile, kiedy łatwo dostrzec dobroć Boga w naszych okolicznościach, ale są też chwile, kiedy ledwo ją dostrzegamy. Wtedy właśnie potrzebujemy wiary, która jest prawdziwie chrześcijańska – wiary, by uwierzyć w dobroć, której jeszcze nie dostrzegamy. W naszych okolicznościach zawsze możemy dostrzec dobroć Boga, ponieważ On nie zsyła nam dwóch rodzajów opatrzności: jednej dobrej i jednej złej. Nie, wszystko działa ku dobremu dla tych, których Bóg kocha i których powołuje zgodnie z swoim zamysłem.

Oczami wiary widzimy, że nasze cierpienie jest Bożą dobrocią w formie ziarna. Potrzeba czasu, aby ziarno dojrzało, wzrosło, zakwitło i wydało owoc. Wiele dobrych rzeczy w naszym życiu pojawia się najpierw jako ból, najpierw jako cierpienie, najpierw jako rozczarowanie, ale potem rozkwitają w bogate owoce sprawiedliwości – miłość, radość, pokój, cierpliwość, życzliwość…

Winorośl musi być przycinana, aby owocowała; chrześcijanie muszą doświadczać prób, aby wzrastać w łasce. Próby nadejdą i musimy zrobić coś więcej niż biernie je znosić. Musimy się im poddać, a nawet przyjąć je jako wolę Ojca. Musimy postanowić, że wyjdziemy z nich jako lepsi chrześcijanie, zgłębiając umysł Chrystusa, wzrastając w miłości do Boga i bliźniego. Wiemy bowiem, że tak jak przycinanie sprawia, że ​​winorośl jest bardziej bujna, tak odcięcie ziemskich przyjemności i zakazanych radości sprawia, że ​​przynosimy dobre i słodkie owoce sprawiedliwości i pokoju. Wiemy, że jedynym smutkiem, który może nam naprawdę zaszkodzić, jest smutek, który nie przynosi nam żadnego pożytku.

Tim Challies