poniedziałek, 1 kwietnia 2019

Boże prowadzenie w mroku...

„Oto wy wszyscy, którzy rozniecacie ogień i przepasujecie się iskrami, chodźcie w światłości waszego ognia i w iskrach, które rozpaliliście. Spotka was to z mojej ręki, że będziecie leżeć w boleści” (Iz 50:11).

Jakże straszny wyrok dla tych, którzy chodzą w ciemności i własnymi pomysłami starają się przebić ku światłu! Porównani są tutaj do rozpalających ogień i uzbrajających się w ogniste strzały. Cóż to ma znaczyć?

Znaczy to, że ludzie znajdujący się w ciemności, chcą wydostać się z niej bez współdziałania z Bogiem. Zamiast szukać u Niego pomocy, starają się pomóc sobie własnymi wysiłkami. Szukają światła ludzkiego i radzą się swoich cielesnych przyjaciół. Korzystają z wniosków własnego rozumowania i nawet wpadają w pokuszenie szukania wybawienia środkami sprzeciwiającymi się Bogu.

Wszystkie te ognie, które sami rozpalamy, to słaby blask łuczywa, który niechybnie poprowadzi nas w niewłaściwym kierunku. Bóg nie sprzeciwia się naszemu chodzeniu w takim świetle, lecz ta droga nieuchronnie doprowadzi nas do przeżywania bólu i strachu.

Kochani, nie starajcie się bez Boga szukać wyjścia z ciemnego miejsca: On ma swój czas i terminy; poddaj się im! Doświadczenie może być ci posłane jako lekcja, której właśnie potrzebujesz.

Przedwczesne wybawienie może uczynić daremnym działanie łaski Bożej w twoim życiu. Przedstaw Bogu swoje położenie! Nie sprzeciwiaj się ciemności, której On zezwolił zaćmić twoją drogę; On nie porzuci cię w potrzebie. 

Pamiętaj, że lepiej być w mroku z Bogiem, aniżeli w sprzyjających warunkach bez Niego.

Nie mieszaj się w plany Boże i nie sprzeciwiaj się Jego woli! Twoje „dotknięcie” może skazić Jego pracę. Chciałbyś według swych zamiarów przesuwać wskazówki zegara, lecz tym nie zmienisz czasu. W ten sposób przyniesiesz szkodę, a nie pożytek Jego działaniu. Możesz siłą otworzyć pączek, ale zniszczysz kwiat. Pozostaw wszystko Bogu! Ręce precz! „Niech będzie Twoja wola, a nie moja”.

L.B. Cowman
 

5sola.pl Copyright © 2011 -- Template created by O Pregador -- Powered by Blogger